- Kombinowanie dzisiaj przy podatku dochodowym przyniesie więcej strat niż korzyści - powiedział Szmulewicz na konferencji prasowej. Dodał, że obecnie obowiązujący system podatku rolnego, choć niedoskonały, to jest czytelny, prosty i zaakceptowany przez wieś.

Jak zaznaczył, na wsi nie ma pieniędzy, które mogłyby zasilać budżet. Wszystkie środki wypracowane w rolnictwie są inwestowane w produkcję, co pozwala na unowocześnienie wsi. Jeżeli środki te trzeba byłoby oddać do budżetu, to zatrzymało by przemiany i byłoby w rezultacie niekorzystne dla całej gospodarki - tłumaczył.

Według Izb Rolniczych, o wprowadzeniu podatku dochodowego w rolnictwie można rozmawiać po roku 2020. Zdaniem Szmulewicza, także reformę Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego powinno się odłożyć na późniejszy okres, po 2020 r. Jak zauważył, emerytury rolnicze są bardzo niskie, ale także - jak przyznał - niskie są składki.

Także w ocenie prezesa Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych Mariana Sikory wprowadzenie podatku dochodowego już teraz obciąży rolników dodatkowymi kosztami z tytułu prowadzania gospodarstwa. Jaki to ma sens, jeżeli - jak podaje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej - 75 proc. polskich gospodarstw nie osiąga dochodu - pytał. - Jak na razie, jesteśmy przeciw wprowadzeniu podatku dochodowego. Nie jesteśmy w stanie tego przeprowadzić i nie mamy ludzi, którzy by prowadzili księgowość - tłumaczył.

Izbom nie podoba się także nowy projekt ustawy emerytalnej, który m.in. wydłuża wiek przechodzenia na emeryturę rolników do 67 lat. Jak zauważył Szmulewicz, jeżeli podniesiemy wiek emerytalny, młodzi rolnicy będą przejmowali gospodarstwa później. A po osiągnięciu np. 40 lat mogą już nie chcieć rozpoczynać pracy na roli - podkreślił szef Izb Rolniczych.

Argumentował, że do tej pory raczej stawiano na to, by przyspieszyć proces przejmowania ziemi przez młodych, np. takie szanse stwarzały renty strukturalne (w zamian za oddanie gospodarstwa następcy, starszy rolnik mógł się starać o wcześniejszą emeryturę finansowaną z unijnych środków).

Podobnie ocenił sytuację prezes FBZPR. Zaznaczył, że Federacja wystosowała pisma do premiera, ministra rolnictwa i ministra pracy informujące, że związki rolników nie zgadzają się na nowe rozwiązania emerytalne. - Nikt z nami na ten temat nie rozmawia" - podkreślił Sikora.

Według resortu rolnictwa, podatek dochodowy miałby wejść w życie od 2014 r. Natomiast w 2013 r. rolnicy rozpoczęliby prowadzenie księgowości. Nad nowymi przepisami pracuje Ministerstwo Finansów przy współpracy z resortem rolnictwa.

Jak wynika z planu prac rządu, obecnie resort finansów opracowuje założenia do ustawy o podatku dochodowym od działalności rolniczej. Nowe przepisy będą dotyczyły m.in.: modyfikacji podatku rolnego, wynikającej z wprowadzenia podatku dochodowego oraz zniesienia ceny żyta jako podstawy do ustalania stawki podatku rolnego. Ustawodawcy planują również ograniczenie zwolnień i ulg w związku z objęciem dochodów z działalności rolniczej podatkiem dochodowym.

Podobał się artykuł? Podziel się!