Rolnicy, protestujący przeciwko niskim cenom zbóż i rzepaku, za pomocą kilkudziesięciu ciągników, paraliżowali piątek ruch na ulicach Grudziądza (woj. kujawsko-pomorskie) i blokowali skrzyżowanie dróg krajowych nr 16 i 91 w pobliskiej Dolnej Grupie.

W spotkaniu wraz wiceministrem uczestniczyła wojewoda kujawsko-pomorska Ewa Mes, a rolników reprezentowali m.in przewodniczący Samoobrony Lech Kuropatwiński i lider protestu, działacz Samoobrony Marek Duszyński.

- Wiceminister Nalewajk nie dał żadnych nadziei na załatwienie naszych postulatów - powiedział po spotkaniu Kuropatwiński.

Nalewajk tłumaczył rolnikom, że - nie ma dzisiaj możliwości zagwarantowania ceny, decyduje rynek i to nie podlega dyskusji. Podkreślił, że stosunkowo niskie ceny zbóż i rzepaku są na rynkach światowych, a wynika to urodzaju i dużej ilości ziarna na rynku.

Wiceminister rolnictwa za niemożliwy do zrealizowania uznał postulat protestujących zakazania importu zboża z Ukrainy. Wynika bowiem to z porozumień w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO) i są to relacje wzajemne. Zaznaczył, że Polska z kolei eksportuje na Ukrainę duże ilości jabłek i drobiu.

Rozmowy toczyły się w Starostwie Powiatowym w centrum miasta. Przed gmachem zgromadziło się około 150 rolników.

Po zakończeniu rozmów rolnicy kilkudziesięcioma ciągnikami przejechali wolno ulicami Grudziądza, przez most na Wiśle i dojechali do pobliskiej Dolnej Grupy, gdzie zablokowali skrzyżowanie dróg nr 16 i 91. Przez prawie godzinę sparaliżowany był ruch samochodów w kierunku Grudziądza, Bydgoszczy i Gdańska.

Później rolnicy wrócili do miasta. Początkowo zamierzali zablokować wjazd na autostradę A1, ale skończyło się na przejeździe w okolice węzła autostradowego, po czym wrócili pod starostwo i zakończyli demonstrację.

Był to już drugi dzień rolniczego protestu w Grudziądzu. W czwartek protestujący m.in. przechodzili przez zebry na jednej z głównych arterii miasta, ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego i blokowali wjazd na most przez Wisłę. Wcześniej przez kilka dni protestowali w Łasinie k. Grudziądza, przechodząc przez przejście na drodze nr 16.

Lider protestu Marek Duszyński zapowiedział kontynuowanie protestu w przyszłym tygodniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!