Obecny system polega na badaniu jakości naszych produktów w partiach 200-300 tonowych. Pobrane próby trafiają do jednego z 3 posiadających rosyjską akredytację laboratoriów. Na wyniki badań trzeba czekać 30 do nawet 60 dni.

Strona rosyjska zamierza zmienić system. Chce, aby próby były pobierane z każdych 25 t. eksportowanych z Polski owoców lub warzyw.

Przy tak małej liczbie laboratoriów upoważnionych do wystawiania honorowanych przez stronę rosyjską dokumentów bezpieczeństwa żywności oznacza to likwidację naszego eksportu. Lawinowy wzrost liczby badań do wykonania spowoduje, że na wyniki trzeba będzie czekać… rok.

Rozwiązaniem byłoby odsunięcie w czasie realizacji rosyjskiego postulatu. Czas ten byłby wykorzystany na zdobycie rosyjskiej akredytacji przez większą ilość polskich laboratoriów. Sprawą do dyskusji jest też, kto ma ponosić rosnące koszty analiz jakości żywności. Pozostawienie ich w całości po stronie dostawcy (polscy producenci) oznacza, że przynajmniej w części będą się oni starali zrekompensować je w cenie sprzedaży. Oznacza to radykalne zmniejszenie konkurencyjności naszych jabłek, cebuli na rosyjskim rynku.

Dla mniejszych ogrodników i tych niestowarzyszonych w grupy producenckie, postawiona bariera ekonomiczna może się okazać nie do pokonania i doprowadzić do katastrofalnego kryzysu polskiego sadownictwa, skutkującego utratą tysięcy miejsc pracy w rolnictwie i eksporcie. Tego najbardziej obawia się Unia Owocowa, która reprezentuje interesy około 60 proc. polskich przedsiębiorców eksportujących owoce i warzywa do Rosji.

Stowarzyszenie Unia Owocowa stoi na stanowisku, aby w okresie przejściowym (zanim zostaną wprowadzone zatwierdzone przez oba kraje oraz Komisję Europejską regulacje dotyczące eksportu owoców i warzyw do Rosji) został utrzymany stan sprzed wprowadzenia dodatkowych certyfikatów i jednocześnie, aby opracowywany nowy system zapewniający większą poprawę bezpieczeństwa produkcji był jasny i przejrzysty dla wszystkich.

Trójstronne rozmowy w pow yższej sprawie mają się rozpocząć już w najbliższym czasie.

Podobał się artykuł? Podziel się!