- Odwrotnie niż jeszcze kilka lat temu, mniej niż połowa z nich to owce baców z Podhala. Większość stad jest własnością miejscowych hodowców. Ich właścicielami są zazwyczaj górale z Podhala, którzy osiedlili się w Bieszczadach - powiedział Kutyna.

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim wypasa się głównie polskie owce górskie. - Są to owce niezbyt duże, lekkie. Dostarczają skóry, wełnę, chude mięso, mleko do wyrobu serów owczych. Są przystosowane do niekorzystnych warunków środowiskowych, np. opadów, niskich temperatur  - zaznaczył Kutyna.

Jego zdaniem hodowcy są zaniepokojeni obecnością wilków. W lasach Podkarpacia żyje ok. 470 tych drapieżników. - Często podchodzą pod bacówki. Mimo że wypas dopiero się rozpoczął, w Bieszczadach zanotowano już pierwsze ataki na owce - dodał.

W latach 80. ubiegłego wieku w Bieszczadach i Beskidzie Niskim wypasano prawie 40 tys. owiec.

Podobał się artykuł? Podziel się!