Polska Federacja Bydła i Producentów Mleka zakończyła pierwsze półroczne szkolenie dla swoich doradców, którzy nie mogą odmówić rady hodowcom. Na razie jest ich niewielu, w sumie 6, po dwóch na trzy regiony, poznański, bydgoski i parzniewski, ale to dopiero początek. Federacja będzie kontynuowała szkolenia i kształciła kolejnych doradców żywieniowych. Ich atutem jest fakt, że są niezależni, a oczekiwania hodowców są ogromne m.in. pod względem weryfikacji jakości pasz objętościowych.

Leszek Hądzlik, szef Federacji Hodowców Bydła chce, żeby Federacja ciągle poszerzała ofertę usług dla hodowców. Obiektywizm, który będą prezentować doradcy na pewno zaprocentuje w przyszłości – tego od nas dziś się oczekuje podkreślił Hądzlik.

Opiekę merytoryczną nad szkoleniami i doradcami sprawuje kilku naukowców, na czele z prof. Eugeniuszem Nowakiem z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Poza nim w projekcie uczestniczą prof. Kowalski z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, prof. Malinowski z Bydgoszczy, dr. Lach z OHZ Osięciny oraz Stanisław Wyrębski.

Hodowcy muszą podejmować trafne i szybkie decyzje żywieniowe. Genetyka jest ważna, ale to nie wszystko. Ważny jest dobrostan zwierząt.

Prof. Eugeniusz Nowak jest przekonany, że jest miejsce na rynku dla niezależnych doradców żywieniowych. Na sukces doradcy będzie pracowała nie tylko ich wiedza, ale przede wszystkim ich dyplomacja i umiejętność porozumienia się z hodowcą. Szkolenie trwało długo – pół roku – i po kolejnych 6 miesiącach będziemy mogli ocenić, czy zakończyło się one sukcesem.

Federacja Hodowców Bydła oczekuje, że nawiązanie współpracy pomiędzy rolnikami i doradcami przyniesie hodowcom wymierne korzyści. Doradcy nie będą budowali nowych programów żywieniowych, bo to jest łatwe choć wymaga ogromnych nakładów, będą poprawiali te, które funkcjonują już wśród rolników. Aspekty żywieniowe w hodowli bydła jest stosunkowo dość łatwo poprawić, a efekty są szybko widoczne zarówno w zdrowotności zwierząt, ich rozrodzie jak i jakości mleka.

Praca doradców spowoduje wzrost pogłowia bydła, które znajduje się pod oceną Federacji. Od początku roku przybyło 35 tys. takich sztuk zwierząt. Wzrost jest imponujący.

źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!