Celem współpracy będzie także wzmożony nadzór nad towarami, przywożonymi i przewożonymi przez teren województwa, oraz zwalczanie nielegalnych ubojów zwierząt rzeźnych i nielegalnej produkcji spożywczych produktów pochodzenia zwierzęcego.

- Specyfika naszego województwa i niewygodny dla niektórych hodowców zakaz powoduje, że przez Lubuskie próbują przejeżdżać handlarze z nielegalnym towarem. Temu procederowi mówię stanowcze „nie” - powiedział wojewoda lubuski Marcin Jabłoński.

W tym roku w woj. lubuskim mączkę mięsno-kostną znaleziono na terenie pięciu gospodarstw. - W każdym z tych przypadków stada zostały zablokowane i poddane utylizacji na koszt właściciela. Był to drób i świnie. Niebawem konsekwencje związane z wykorzystywaniem i posiadaniem tego typu mączki będą jeszcze surowsze. Przygotowywane jest bowiem rozporządzenie resortu rolnictwa, które przewiduje za to wysokie kary pieniężne - powiedział lubuski lekarz weterynarii Tadeusz Woźniak.

Porozumienie służb podpisano dzisiaj w urzędzie wojewódzkim w Gorzowie Wielkopolskim. Jak mówił Jabłoński, to pierwsze takie porozumienie na szczeblu regionalnym, jakie podpisano w Polsce. Dokument podpisali: lubuski lekarz weterynarii, komendant wojewódzki policji, wojewódzki inspektor transportu drogowego, dyrektor Izby Celnej oraz komendant Nadodrzańskiej Straży Granicznej.

Przygotowania do sformalizowania współpracy służb w tym zakresie trwały od dłuższego czasu. Lubuski inspektorat weterynarii przeszkolił funkcjonariuszy w zakresie przestrzegania zakazu stosowania mączki i procedur postępowania w przypadku jej znalezienia.

Takie szkolenie zostało przeprowadzone także dla powiatowych lekarzy weterynarii, którzy przekazali informacje do starostw powiatowych i poszczególnych służb oraz inspekcji.

- Swoją pracą w tym zakresie działamy na rzecz naszego regionu, ale także pomagamy innym województwom w kraju, zatrzymując ewentualny nielegalny towar tuż za granicą naszego państwa - powiedział Woźniak.

W Polsce od 2003 roku obowiązuje zakaz stosowania maczki mięsno-kostnej w żywieniu zwierząt. Zakaz ten został wprowadzony w krajach Unii Europejskiej w związku z możliwością powstania tzw. wariantu choroby Creutzfeldta-Jakoba. Badania naukowców wykazały, że mogą na nią zapaść ludzie po spożyciu mięsa zwierząt cierpiących na tzw. chorobę wściekłych krów (BSE). Jej epidemia w połowie lat 80. minionego wieku wybuchła w Wielkiej Brytanii. Stwierdzono, że źródłem zarażenia była mączka zwierzęca, którą karmiono bydło. W kolejnych latach ogniska choroby wystąpiły także w innych krajach.