Zespół otrzymał główną nagrodę - Złote Żywieckie Serce, a także 10 tys. zł.

Zespół, który tworzą nasi rodacy z zaolziańskiej miejscowości Oldrzychowice, zaprezentował program "Powitanie arcyksięcia Rudolfa na rynku w Wyndryni".

Pod koniec XIX w. Śląsk Cieszyński odwiedzali cesarz Franciszek Józef i jego syn arcyksiążę Rudolf. Oprócz spotkań z władzami wojskowymi i kierownictwem huty trzynieckiej cesarz, a zwłaszcza arcyksiążę, odwiedzali okoliczne miejscowości. Byli w Wędryni, Bystrzycy, Nawsiu i Lesznej. Dla mieszkańców spotkania były wielkim przeżyciem. Ludzie zbierali się z całej okolicy. Gości witano na placu lub rynku, gdzie stawiano specjalną bramę. "Program odtwarza atmosferę wizyty, prezentuje stawianie i ozdabianie bramy, powitanie arcyksięcia i zabawę na rynku po zakończeniu oficjalnych ceremonii" - poinformował Mariusz Hujdus.

"Oldrzychowice" działają od 37 lat. Grupie patronuje tamtejsze koło Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego, największej organizacji zrzeszającej Polaków w Republice Czeskiej. Zespół zdobył wiele prestiżowych wyróżnień, m.in. nagrodę im. Oskara Kolberga. Złote Żywieckie Serce wywalczyli po raz czwarty.

Srebrne Żywieckie Serce i 8 tys. zł otrzymał zespół Wierchy z Milówki na Żywiecczyźnie, którzy wystąpili z programem "Kurki". Ukazali w nim wieczór w domu panny młodej, który poprzedza dzień ślubu. Brązowe Żywieckie Serce i 6 tys. zł przypadło zespołowi Spod Kicek z Mordarki w gminie Limanowa (Małopolska) za program "Wesele - ocepiny, pokładziny".

Laureaci trzeciej nagrody, a także "Skalni" z Krakowa i dwie grupy z powiatu limanowskiego - "Przyszowianie" z Przyszowej i "Słopnicki zbyrcok" ze Słopnic, otrzymali od jurorów zaproszenie do udziału w tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem.

W Festiwalu Folkloru Górali Polskich wystąpiły 24 zespoły, które - jak ocenili jurorzy - prezentowały wysoki poziom artystyczny. "Zespoły zaprezentowały się w tradycyjnych strojach, właściwych dla karpackich grup etnograficznych, przygotowanych z dużą starannością i uwzględnieniem ich zróżnicowania. Komisja zauważa, że zachowuje się dbałość o dawną stylistykę tańca i jego lokalne warianty" - napisali jurorzy w protokole. Pojawiły się też słowa krytyki. Jury zwróciło uwagę na zanikanie gwary, jej lokalnej specyfiki i fonetycznego brzmienia.