PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ziemia coraz droższa

Niemieccy i duńscy rolnicy podbijają cenę ziemi. Za jej hektar w woj. zachodniopomorskim oferują 20 tys. zł. Dla nich to i tak tanio. W ojczystych krajach musieliby zapłacić ponad 3 razy więcej. Trudno się dziwić, zainteresowanie ziemią systematycznie rośnie. Od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej ziemia rolna zdrożała już niemal czterokrotnie.



W 2004 roku hektar gruntów można było kupić za 4,7 tys. zł, teraz kosztuje średnio 18 tys. zł. Najdrożej jest w województwach wielkopolskim i kujawsko-pomorskim, gdzie ceny są zbliżone do stawek, jakie do niedawna obowiązywały we wschodnich Niemczech, czyli 6 – 8 tys. euro za hektar.

Według GUS ceny wzrosły w tym roku o kilka procent, ale w województwie zachodniopomorskim jest to ponad 10 proc. W tym województwie pojawiają się najczęściej zagraniczni inwestorzy, którzy oferują rolnikom wyższe ceny za grunty, niż wynika z ofert Agencji Nieruchomości Rolnych. – Duńczycy oferują za hektar gruntu 20 tys. zł, średnie ceny na rynku to 12 – 15 tys. zł.

W ostatnim okresie bardzo aktywnie działały w Polsce fundusze zagraniczne inwestujące w energetykę wiatrową. One też kupowały ziemię – szczególnie w regionach północnej Polski, przyczyniając się do wzrostu jej ceny. Efekt jest taki że na Pomorzu za hektar ziemi trzeba zapłacić ok. 20 tys. zł.

W całym regionie Europy Środkowej zainteresowanie kupnem ziemi uprawnej wzrasta. We wschodnich Niemczech jej cena eksplodowała. Kupujący często dokonują wielomilionowych transakcji. Ziemia interesuje fundusze inwestycyjne, koncerny, banki oraz prywatnych inwestorów.

Jeszcze przed rokiem za hektar trzeba było zapłacić przeciętnie ok. 6 tys. euro. Obecnie cena jest niemal dwa razy wyższa. W niektórych regionach wschodnich Niemiec sięga nawet 17 tys. euro, a więc niemal tyle, ile kosztuje przeciętnie hektar w starej RFN. Wschodnie Niemcy są świetnym terenem do rolniczych inwestycji. W NRD nastąpiła komasacja ziemi w przedsiębiorstwach, odpowiednikach polskich PGR-ów.

Efekt jest taki, że w zachodniej części kraju gospodarstwa o pow. ponad 500 ha stanowią mały odsetek, a na obszarze byłego NRD ich udział sięga 75 proc. To one budzą największe zainteresowanie, w efekcie czego powstają gigantyczne gospodarstwa. Przykładem jest firma rolnicza KTG Agrar AG dysponująca obszarem 30 tys. ha z czego 25 tys. ha właśnie we wschodnich Niemczech.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.91.58
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!