Jak przyznał w środę nowy prezes ZM "Viola" Tomasz Plasa, w zakładzie praktykowano przyjmowanie zwrotów towaru ze sklepów. Zaznaczył jednak, że wyroby niepełnowartościowe i przeterminowane w całości trafiały do utylizacji.

Przetwory pełnowartościowe wykorzystywano natomiast jako komponent nowych wyrobów, choć - jak podkreślił Plasa - stanowiły one jedynie niewielką część składników. W jego ocenie obróbka termiczna podczas produkcji dodatkowo minimalizowała jakiekolwiek zagrożenie dla konsumentów.

- To jednak była zła praktyka i nie powinna mieć miejsca w tej firmie - dodał prezes "Violi". Plasa przejął kierowanie zakładami już po wstrzymaniu produkcji przez nadzór weterynaryjny i jest odpowiedzialny za wprowadzenie w niej programu naprawczego, który został w ubiegłym tygodniu zaakceptowany przez inspekcję weterynaryjną.

Podczas zwołanej w środę pierwszej swojej konferencji prasowej Plasa przyznał, że odbudowanie poziomu sprzedaży sprzed kryzysu w firmie będzie bardzo trudne. - Ostatnie problemy wywołały wśród naszych odbiorców zrozumiały niepokój, który dotkliwie odbił się na wielkości zamówień - powiedział.

Szacowanie strat, jakie poniosła dotychczas firma z Lniana, wciąż trwa. Sam koszt wycofania z rynku i utylizacji 44 wyrobów, (ok. 40 proc. całej sprzedaży) do których produkcji dopuszczano użycie zwrotów ze sklepów, kosztował przedsiębiorstwo prawie milion złotych.

Przedstawiciele firmy mają nadzieję, że w kwietniu uda się wypracować sprzedaż na poziomie 30 proc. tego, co osiągała w styczniu i lutym.

- Rozważana była opcja zmiany nazwy, ale z wielu powodów ten pomysł upadł i będziemy działać pod dotychczasową marką - zapowiedział Plasa.

Głównym sposobem na odzyskanie klientów ma być rozbudowa systemu kontroli jakości i monitoringu produkcji w zakładach. - Chcemy mieć w tej dziedzinie najlepszy system w branży - zapewnił Plasa.

- Aby odbudować zaufanie klientów konieczne jest, by produkty były dobrej jakości, a jakość była stabilna i powtarzalna. Oprócz wzmocnienia systemu jakości wracamy do starych, sprawdzonych receptur naszych produktów, ponieważ wiemy, że cieszyły się dobrym odbiorem konsumentów - dodał prezes "Violi".