Jak poinformował w przekazanym komunikacie Tomasz Plasa, prezes Zakładów Mięsnych "Viola", jego firma chce zawrzeć układ z ok. 40 największymi wierzycielami. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy zaakceptował już wniosek ZM "Viola" o wszczęcie postępowania naprawczego, a w Monitorze Sądowym i Gospodarczym ukazało się już w tej sprawie ogłoszenie.

Firma deklaruje, że cały czas redukowane są koszty stałe, między innymi poprzez zwolnienie części załogi i sprzedaż zbędnego majątku, np. samochodów dostawczych. Te działania nie wystarczają jednak, aby terminowo spłacać wszystkie zobowiązania wobec dostawców i stąd wniosek o uruchomienie oficjalnego postępowania naprawczego nadzorowanego przez sąd.

Jak jednocześnie podkreślił Plasa, zarząd firmy uważa, że "nie ma potrzeby redukcji długu, którą często stosuje się w takich sytuacjach".

- Uważamy, że nasza spółka jest w stanie spłacić całość swojego zadłużenia. Konieczne jest jednak dopasowanie harmonogramu spłat do naszych obecnych możliwości finansowych. Proponowany układ przewiduje odroczenie spłaty tych wierzytelności do listopada 2013 r., a następnie rozłożenie ich na 22 miesięczne raty - zaznaczył prezes ZM "Viola".

Tomasz Plasa przypomniał, że trudności finansowe firmy są bezpośrednią konsekwencją znacznych kosztów związanych z nakazanym przez inspekcję weterynaryjną ściągnięciem z rynku i utylizacją części produktów. Kilka tygodni temu prognozował, że firma straci na tym około miliona złotych.

- Zamieszanie to zaskutkowało także istotnym spadkiem sprzedaży. Zakłady stopniowo odzyskują klientów, ale przywrócenie poprzedniego poziomu sprzedaży potrwa jednak około pół roku - ocenił prezes spółki z Lniana.

Produkcja w ZM "Viola" została po raz pierwszy wstrzymana przez inspekcję weterynaryjną 7 marca, gdy pojawiły się zarzuty, że na terenie zakładu dochodzi do łamania przepisów dotyczących produkcji żywności. Ponowne jej uruchomienie było możliwe dopiero po opracowaniu i wdrożeniu programu naprawczego, którego realizacja miała gwarantować wyeliminowanie nieprawidłowości.

Proceder mający polegać na dodawaniu w zakładach Viola wycofanego ze sklepów, przeterminowanego mięsa do świeżych wyrobów, nagłośniono na początku marca w programie TVN "Uwaga!". Występujące w reportażu anonimowe osoby związane z zakładem utrzymywały, że była to od lat stała praktyka w przetwórni z Lniana.

Dwa tygodnie temu produkcję ponownie wstrzymano, gdyż tym razem inspekcja weterynaryjna miała zastrzeżenia do realizacji programu naprawczego, mającego zapobiec łamaniu w zakładzie obowiązujących przepisów dotyczących produkcji żywności. Wznowienie produkcji nastąpiło dopiero po niespełna dwóch tygodniach przerwy, 24 kwietnia.

Podobał się artykuł? Podziel się!