Tak silne mrozy, jakich doświadczamy od kilku dni, dają się we znaki nie tylko ludziom. Cierpią też zwierzęta, często niepotrzebnie, zwłaszcza gdy ludziom zabraknie wyobraźni. Tym ważniejsze jest, by pomagać czworonogom w przetrwaniu tych krytycznych tygodni - podkreśliła w rozmowie weterynarz z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt "Animals", Maja Jaumień-Bielecka.

Na zmarznięcie najbardziej narażone są zwierzęta bezpańskie i psy łańcuchowe. Aby mogły zażyć ruchu i się rozgrzać, co jakiś czas trzeba je spuszczać z łańcucha. - Przynajmniej raz dziennie pies powinien też ciepło zjeść, np. kaszę gotowaną z warzywami albo mięsem. Ważne jest, by zjadł od razu. Zapas mokrego pokarmu na dworze zamarznie, a pies z lodu nie skorzysta - mówi Jaumień-Bielecka. Podobnie z wodą - dlatego najlepiej dolewać ją na bieżąco. Jeśli już zwierzę musi dostać jedzenie "na zapas", sprawdzi się sucha karma w misce ustawionej tak, by nie zasypał jej śnieg.

Przy okazji mrozów weterynarz uczula na los psów trzymanych w złych warunkach i bezpańskich. - Bez schronienia i pokarmu w taką pogodę szybko tracą siły - mówi. - Jeśli widzimy psa na krótkim łańcuchu, który ma przewrócone miski i marną budę, najlepiej zgłosić to do najbliższej organizacji ochrony zwierząt, powiatowej inspekcji weterynaryjnej, policji, straży miejskiej czy gminnej. Dzwoniąc, możemy mu uratować życie.

Fundacja "Animals" odbiera zimą bardzo dużo zgłoszeń, m.in. dotyczących psów łańcuchowych - dodała Jaumień-Bielecka. W czasie interwencji pracownicy fundacji sprawdzają, w jakich warunkach żyje zwierzę, czy ma ocieploną i zaizolowaną od ziemi budę, dostęp do wody i pokarmu itp.

Szczególnie zimą ważne jest, by buda była dostosowana do wymiarów psa (w zbyt obszernej trudno się ogrzać) i wyścielona słomą lub sianem, a nie kocami i poduszkami, które szybko namakają. Wejście można przysłonić kawałkiem koca, a przed nim położyć drewnianą płytę, aby pies, przebywając na zewnątrz, kładł się na niej, a nie na zamarzniętej ziemi.

Mróz jest trudny dla bezdomnych kotów, które zimno znoszą o wiele gorzej niż psy. W miastach mają szansę przetrwać w specjalnych budkach albo w piwnicach bloków, o ile ludzie nie pozamykają wszystkich prowadzących tam okienek. - Jeśli koty nie mogą się schronić w piwnicach, będą szukać ciepła pod zaparkowanymi, rozgrzanymi po jeździe samochodami, gdzie potrafią się wcisnąć między koło a maskę. Nim ruszymy, sprawdzajmy, czy pod naszym samochodem nie grzeje się kot - apeluje weterynarz. Śpiącego kota najprościej wypłoszyć pukaniem w maskę.

Można też pomóc ptakom, ale lepiej nie dokarmiać ich chlebem - mówi weterynarz. Kaczki czy łabędzie mogą się nim dławić, nie służą im też konserwanty z pieczywa. Lepiej sypnąć im ziarno albo specjalne mieszanki dla różnych gatunków, dostępne w sklepach zoologicznych. - Nie są to duże pieniądze, a można naprawdę pomóc - przekonuje Jaumień-Bielecka. Sikory ucieszą się z niesolonej słoniny, inne gatunki z kolb nasion spojonych tłuszczem. Zdarzyć się może, że zauważymy ptaki wodne przymarzające do lodu. Wtedy najlepiej zadzwonić na policję albo straż, która potrafi je z lodu ściągnąć.

Mrozy sięgające minus 15-20 st. C mogą zagrażać nawet dużym zwierzętom gospodarskim. - Broń Boże nie powinny zostawać na dworze na noc - podkreśla weterynarz. Jeśli jednak gospodarz wypuszcza krowy na dwór, nie powinny tam zostawać zbyt długo, powinny też mieć schronienie, np. wyścieloną słomą wiatę, zaopatrzoną w świeże siano, które doda zwierzętom energii. Zimą stosuje się też bardziej treściwe pasze, np. kiszonki i sianokiszonki dla bydła czy pasty energetyczne dla koni. Nie zaleca się podawania buraków czy marchwi, które szybko zamarzają i mogą zaszkodzić.

- W silne mrozy najmniejsze szanse na przeżycie mają zwierzęta stare, chore i krótkowłose - dodaje prezes fundacji dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR" Krystyna Sroczyńska. Dlatego o tej porze roku lepiej nie obcinać psom sierści, a przedstawicieli ras krótkowłosych na spacery dobrze jest ubrać. Wrażliwe są szczenięta. Zamiast wyprowadzać je na dwór w mróz, warto spróbować nauczyć je załatwiania na gazetę. Po spacerze psu należy wytrzeć łapy i brzuch - zwłaszcza, jeśli biegał po topniejącym śniegu lub lodzie. Mogły one zawierać sól, środki przeciwko zamarzaniu lub inne chemikalia i jest ryzyko, że pies zliże je z łap. Więcej wskazówek dla właścicieli zwierząt można znaleźć tutaj. Podobał się artykuł? Podziel się!