To jedna z największych imprez organizowanych w ciechanowieckim skansenie. Co roku przyciąga tysiące zwiedzających.

Imprezę rozpoczęła parada dwunastu zabytkowych ciągników. Jak powiedział PAP etnograf z Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu Antoni Mosiewicz, pochód prowadziła jeżdżąca lokomobila, którą wyprodukowano w 1910 roku - jest to najstarszy pojazd w kolekcji muzeum. W paradzie wzięły też udział m.in. ciągniki Lanz z 1923 i 1925 roku, a także ciągnik Ursus z 1948 roku.

Główną częścią Podlaskiego Święta Chleba był pokaz dawnych zwyczajów żniwnych. Można było zobaczyć żęcie sierpami i koszenie kosą. Zaprezentowano też tradycję oborywania przepiórki. Zgodnie z tradycją, gdy zbiór zboża dobiegał końca, na polu należało zostawić garść niezżętych kłosów. Ich końce były związywane, czasem splatane jak warkocz i tworzyły rodzaj czapki ze słomy, zwanej właśnie "przepiórką". Oborywało się potem to przystrojone zazwyczaj wstążkami miejsce, ciągnąc wokół po rżysku pupą najmłodszej uczestniczki żniw. Miało to sprawić, że w kolejnym roku będą dobre plony.

Odbył się też pokaz białoruskiego obrzędu dożynkowego zawijania tzw. "brody". Mosiewicz wyjaśnił, że podczas żniw na polu pozostawiano snop żyta. Wtedy na pole wychodziły cztery kobiety (w pokazie wzięły udział dwie). Najpierw pieliły one ziemię wokół snopka, by - jak mówił etnograf - w przyszłym roku nie rosły tam chwasty, skrapiały ją wodą, aby w przyszłym roku padały deszcze, a następnie turlały się wokół snopka zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Kobiety siadały następnie wokół snopa, każda brała do rąk garść żyta i plotła z niego ramię krzyża, który później był ścinany. Ich zadaniem było też uplecenie wianków na głowę, które przyzdabiały wstążkami. Na zakończenie myły ręce, co miało sprawić, by ziarno w przyszłorocznych zbiorach było czyste. W tradycji krzyż i wieńce święcone były w cerkwi 29 sierpnia.

Były też pokazy młócenia oraz wypieku chleba. Zwiedzający na licznych straganach mogli spróbować, a także kupić chleby regionalne, jak również litewskie, łotewskie czy białoruskie.

Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka znajduje się w zespole parkowo-pałacowym z połowy XIX wieku na terenie dawnej posiadłości rodziny Starzeńskich, który po wojnie był odbudowany w latach 1966-1969. Obecnie jest tam ponad czterdzieści zabytkowych obiektów drewnianych, z okresu od XVIII do początku XX wieku. W zbiorach muzeum jest ponad 27,5 tys. eksponatów, które są prezentowane na kilkudziesięciu wystawach stałych, m.in. związanych z rodem Ciechanowieckich i historią Ciechanowca.

Podobał się artykuł? Podziel się!