Robert Parker: (...) Uważam, że banki światowe wchodzą w okres skromniejszego wzrostu, który potrwa przez kilka kolejnych lat. Ponieważ generalnie jestem dobrej myśli, jeśli chodzi o rozwój sytuacji na rynkach akcji, to uważam, że można spodziewać się także wzrostu cen akcji instytucji finansowych. (...) To może sprawić, że w nadchodzących miesiącach sektor bankowy nie będzie w czołówce branż najchętniej widzianych w portfelach inwestorów.

(...) prawdziwą przyczyną rosnących cen żywności nie jest, jak często się powtarza, wzrost zużycia biopaliw. To jeden z mniej istotnych czynników. Tak naprawdę na ceny żywności wpływa rosnąca liczba ludności na świecie, która ma rosnąć dalej - z obecnych 6,5 mld do 9 mld w 2050 r.
Do tego dochodzi wpływ zmian klimatycznych. Duże znaczenie ma także zmiana nawyków w konsumpcji żywności: w gospodarkach wschodzących obserwujemy wzrost spożycia żywności, marsz w stronę zachodniego stylu żywienia z przewagą dań mięsnych i rybnych.

Atrakcyjne inwestycyjnie są i będą zwłaszcza te spółki, których produkty i usługi mogą przyczyniać się do zwiększenia wydajności w rolnictwie - np. firmy produkujące nawozy lub sprzęt rolniczy.

(...) Gwałtowna wyprzedaż akcji w pierwszej polowie roku dowodzi, że tzw. rynki wschodzące pozostają wrażliwe na to, jak zmienia się skłonność globalnych inwestorów do ryzyka Jednak dane makroekonomiczne dla gospodarek rozwijających się pozostają dobre. Jestem więc dobrej myśli, jeśli chodzi o prognozy dla rynków wschodzących. Wzrost PKB w 2008 r. wyniesie prawdopodobnie 9-10 proc. w Chinach, ok. 8 proc w Indiach i 7 proc. w Rosji. Ponieważ reszta świata zaciska pasa, rynki wschodzące będą borykać się ze spadkiem eksportu, ale wzrost gospodarczy będzie wspierać silna konsumpcja krajowa. Widzę szansę na długofalowy wzrost gospodarczy w tych krajach.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Podobał się artykuł? Podziel się!