Z raportu dla ARR wynika, że w naszych portfelach powinno zostać nieco więcej niż rok temu. To budujące, bo jak wynika z innych badań, aż 21 procent Polaków nie stać na pełnowartościowe posiłki. Co jest przyczyną nowych, pozytywnych prognoz?

Dobre zbiory zbóż, rzepaku i warzyw gruntowych będą sprzyjały stabilizacji cen produktów spożywczych roślinnego pochodzenia. Spodziewany wzrost produkcji trzody chlewnej i drobiu będzie skutkował spadkiem cen mięsa i tłuszczów wieprzowych -pisze Świetlik. Niesteyty wzrosną ceny produktów mleczarskich i masła. Czy może mieć to związek z wyższą o 1 proc. w stosunku do jeszcze poprzedniego roku, ubiegłoroczną produkcją mleczrską? Raczej nie powinno.

Jak się okazuje instotnym czynnikiem hamującym tempo wzrostu cen żywności w pierwszej połowie 2010 roku będzie oczekiwane ustabilizowanie się cen surowców rolnych na rynkach światowych na niższym niż przed rokiem poziomie oraz spowolnienie gospodarcze w Polsce i recesja na świecie, przekładające się na zmniejszenie popytu i obniżenie presji na ogólny wzrost cen zarówno na rynku krajowym, jak i na rynkach zagranicznych - to niestety nie brzmi optymistycznie. Równocześnie jednak spadek cen towarów i usług konsumpcyjnych, w tym żywności, będzie ograniczany przez skutki wzrostu cen regulowanych, w tym głównie cen energii - to - już lepiej.

Źródło:IERiGŻ/ farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!