Również finalizowane obecnie prace nie dotykają szeregu istotnych i pilnych kwestii systemowych, a jedynie (mocno naciągając wymagany tryb konsultacji) mają służyć źle rozumianemu „rozkułaczeniu” gospodarstw, których znaczący element stanowią dzierżawy majątku znajdującego się w gestii Agencji Nieruchomości Rolnych – pisze w swoim oświadczeniu Lucjan Cichosz, senator RP, przewodniczący ZZR OJCZYZNA.

Jego zdaniem projekty nowelizacji są rozpatrywane obecnie zbyt pośpiesznie i powierzchownie. Sprawa ta wymaga przemyślanych i głębokich zmian. Dzierżawy w innych krajach to sposób gospodarowania nawet na połowie areału. Nie ma sensu ekonomicznego gwałtowna wyprzedaż WRSP, planowana od blisko 3 lat przez Ministerstwo Rolnictwa, a ponadto należy mieć wątpliwości, czy w ten sposób uzyska się zakładane efekty – zarówno budżetowy, jak i skutkujący poprawą struktury własnościowej na polskiej wsi. Polskich rolników zwyczajnie nie będzie stać na powiększanie swoich gospodarstw drogą zakupów, sam zaś rynek gruntów rolnych miałby – w myśl pierwotnych założeń resortu – zostać zepsuty poprzez stworzoną nadpodaż. Niestety, ale może mieć to negatywny wpływ na ogólną konkurencyjność i dochodowość polskiej produkcji rolnej – czytamy w oświadczeniu.

Za ważniejsze od poruszonych w projekcie nowelizacji ZZR Ojczyzna uznaje:

1.       - wprowadzenie do systemu prawnego obowiązku odprowadzania na rzecz Skarbu Państwa różnicy między ceną nabycia gruntów rolnych z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, a ceną sprzedaży (z uwzględnieniem wskaźnika inflacji), o ile zbyte grunty rolne zostały przeznaczone na cele niezwiązane z produkcją rolniczą od daty zawarcia notarialnego aktu sprzedaży;

2.       - dokonanie inwentaryzacji gruntów Zasobu WSRP z ich równoczesnym podziałem na grunty rolne predestynowane do trwałego wykorzystania rolniczego ze względu na swoje właściwości takie jak klasa bonitacyjna, czy konfiguracja oraz na grunty nierolnicze oraz z głęboką weryfikacją obowiązującego kształtu rejestru gruntów atrakcyjnych, jako głęboko nieobiektywnego i utrudniającego prowadzenie na tychże gruntów odpowiedzialnej gospodarki rolnej;