W negocjacjach z organizatorami protestu brali m.in. udział marszałek województwa Mieczysław Baszko oraz wojewoda podlaski Andrzej Meyer.

Jak poinformowała rzeczniczka marszałka Urszula Arter, ustalono, że wojewoda i marszałek zwrócą się do starostów o powoływanie takich zespołów, które ocenią rozmiar szkód na polach niszczonych przez zwierzynę łowną. - Raporty (...) będą nie tylko niezależną od szacunków kół łowieckich oceną rozmiaru powstałych szkód, ale również podstawą dla starostów o rozwiązanie umów z kołami łowieckimi, które nie wywiązują się z zapisów w nich zawartych - wyjaśniła Arter. Chodzi o umowy dzierżawy terenów łowieckich.

Marszałek i wojewoda zaapelowali jednocześnie do starostów o kontrolę, czy koła łowieckie realizują swoje zobowiązania (np. realizowanie planowych odstrzałów, panowanie nad populacją zwierzyny łownej, zwiększanie planów łowieckich - jeśli jest taka konieczność); jeśli nie - umowy mają być "niezwłocznie" rozwiązywane.

Arter dodała, że na propozycje powołania zespołów zgodzili się zarówno protestujący rolnicy, jak też uczestniczący w negocjacjach starostowie białostocki i sokólski. To na terenie tych dwóch powiatów odnotowano jak dotąd przypadki wirusa ASF - afrykańskiego pomoru świń u dzików. Z powodu ASF przez jakiś czas nie można było polować na dziki, populacja tych zwierząt znacznie się rozwinęła. Z pozostałymi starostami wojewoda i marszałek mają rozmawiać w najbliższy poniedziałek podczas konwentu starostów.

Członek zarządu woj. podlaskiego Jerzy Leszczyński wyjaśnił PAP, że rozwiązanie umów dzierżawy z kołami łowieckimi oznacza w praktyce, że jeśli ani koło, ani Polski Związek Łowiecki nie użytkują już ostatecznie danego terenu, zobowiązania za szkody łowieckie przechodzą wówczas - zgodnie z prawem - na Skarb Państwa. - Wtedy szkody musi szacować urząd marszałkowski - wyjaśnił Leszczyński. Zaznaczył, że droga do rozwiązywania takich umów "nie jest łatwa i prosta", ale jest to możliwe. Dotychczas rozwiązano jedną umowę na terenie powiatu sokólskiego, jest też wniosek o rozwiązanie umowy na terenie powiatu białostockiego. Umowę dzierżawy na dany teren można również zawrzeć z innym kołem łowieckim, które ze zobowiązywań się wywiązuje i - jak mówi Leszczyński - są chętni na dzierżawę. Już wcześniej wielokrotnie władze województwa podkreślały, że problem odszkodowań za szkody łowieckie rozwiąże dopiero oczekiwania zmiana ustawy o prawie łowieckim.