Znowelizowane przepisy ustawy o lasach oraz ustawy o ochronie przyrody dadzą kompetencje ministrowi środowiska do opracowania narodowego programu leśnego, jako strategicznego dokumentu dotyczącego rozwoju leśnictwa w Polsce.

- Wprowadzenie takiej normy ma pozwolić na stworzenie kompleksowego programu obejmującego wszystkie kwestie dotyczące spraw gospodarki leśnej w długookresowej perspektywie - podkreślono na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta.

Nowe przepisy pozwolą również przeznaczać pieniądze z funduszu leśnego zarządzanego przez Lasy Państwowe na ochronę przyrody w lasach realizowaną metodami gospodarki leśnej, czy na budowę infrastruktury i wykup prywatnych gruntów, nieruchomości położonych w granicach parków narodowych, na których znajdują się cenne przyrodniczo siedliska. W tym roku planowany jest wykup ponad 1 tys. ha.

Podpisana przez prezydenta ustawa zakłada też, iż pieniądze z funduszu leśnego będzie można przeznaczyć na sporządzanie uproszczonych planów urządzenia lasu dla lasów niestanowiących własności Skarbu Państwa, należących do osób fizycznych i wspólnot gruntowych. Ma to pozwolić starostom na usunięcie zaległości w tym zakresie (refinansowanie tych działań przez LP).

Nowelizacja zmienia także dotychczasowe przepisy dotyczące Państwowej Rady Ochrony Przyrody (PROP). Podczas prac parlamentarnych nad ustawą, właśnie te zapisy wzbudziły najwięcej kontrowersji.

Zgodnie z obecnym prawem, członkowie PROP są powoływani przez ministra środowiska na 5-letnią kadencję (obecna upływa w 2019 r.), nie można ich też odwołać.

Według noweli Rada może liczyć od 20 do 40 członków (obecnie jest ich 40), a także, że mogą oni być powoływani i odwoływani przez ministra środowiska.

Resort środowiska, a także posłowie wnioskodawcy (PiS) przekonywali, że zmiana jest konieczna m.in. z tego powodu, iż w świetle obecnie obowiązujących przepisów, w przypadku śmierci członka PROP, minister nie może powołać w jego miejsce nowego. Taka sytuacja zaistniała po niedawnej śmierci eksperta od bałtyckiego ekosystemu oraz przedstawiciela w HELCOM (Komisja Ochrony Środowiska Morskiego Bałtyku) prof. Krzysztofa Skóry.

W ocenie MŚ minister powinien mieć prawo powoływania naukowców, którzy są ekspertami w pewnych dziedzinach, które są dla resortu priorytetami, np. pochłaniania CO2. Wskazywano, że obecnie w radzie nie ma takich ekspertów, a zasiada w niej np. kilku, którzy zajmują się jedną dziedziną.

Z kolei opozycja, a także środowiska ekologiczne zarzucały partii rządzącej, że zaproponowane zmiany pozbawią PROP niezależności oraz, że jest to "próba ukarania" rady za jej negatywną opinię ws. ewentualnej większej wycinki w Puszczy Białowieskiej.

Znowelizowane przepisy wejdą w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.