Prokuratura Okręgowa w Szczecinie odpiera zarzuty polityków ws. rolników zatrzymanych w związku z utrudnianiem przetargów na sprzedaż i dzierżawę ziemi. Zdaniem śledczych, rolnicy nie działali w obronie polskiej ziemi, lecz aby "zaspokoić własny, prywatny interes".

Prokuratura Okręgowa w Szczecinie zwołała w poniedziałek konferencję prasową ws. rolników podejrzanych o utrudnianie przetargów organizowanych przez szczeciński oddział Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR) na sprzedaż i dzierżawę ziemi rolnej. Wobec pięciu osób szczeciński sąd zastosował areszt, a wobec trzech kolejnych - areszt warunkowy.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz powiedziała, że zarzut odnośnie działań prokuratury mówiący, że rolnicy działali w obronie polskiej ziemi, jest chybiony. - Oni działali, aby zaspokoić swój własny, prywatny interes. Chodziło im o to, aby nabyć ziemię na najbardziej korzystnych dla siebie warunkach, za jak najniższą cenę - powiedziała.

- Było to działaniem na szkodę właściciela tej ziemi, na szkodę Agencji. Gdyby inni rolnicy mogli przystąpić do licytacji i normalnie w niej uczestniczyć, to byłaby rzetelna, normalna licytacja, normalny przetarg. Cena byłaby na pewno znacznie wyższa, ponieważ mamy na to przykłady, że w przetargach, które nie były ustawione, cena, za którą rolnicy kupowali ziemię, była dwukrotnie wyższa niż ta, którą na początku oferowała Agencja - wytłumaczyła.

W poniedziałek w sprawie aresztowanych kolegów w Szczecinie protestowali rolnicy, którzy do miasta wjechali ciągnikami. Kilkadziesiąt pojazdów stanęło w centrum przy oddziale ANR. Rolnicy protestowali również przed prokuraturą okręgową. Część biorących udział w proteście ciągników ustawiono na ulicy sąsiadującej z siedzibą prokuratury, gdzie zostaną do wtorku. Jak powiedział wieczorem PAP przewodniczący protestujących rolników Edward Kosmal, "na noc zostaje sześć osób".

- Prawdopodobnie pani premier chce się z nami spotkać, rozmawiać - jesteśmy gotowi. Nie wiem, jaka będzie we wtorek decyzja; jeżeli by się okazało, że koledzy wyjdą np. za jakimś poręczeniem, bo mamy informacje, że posłowie chcą poręczyć - to zobaczymy. Tych ludzi nie ma sensu trzymać. Niech prokuratura robi swoje; wtedy sąd rozstrzygnie - powiedział.

Głównym celem protestu było zamanifestowanie solidarności z aresztowanymi rolnikami i ich rodzinami.

Kosmal jest popieranym przez PiS kandydatem do Senatu z okręgu okołoszczecińskiego.