Zgorzelski na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie ponowił też apel do prezydenta Andrzeja Dudy - formułowany od kilku dni przez polityków PSL - by odwołał wyznaczone na wrzesień referendum i przeznaczył zaoszczędzone środki na wsparcie rolników najbardziej dotkniętych przez suszę.

Według Zgorzelskiego referendum "w aktualnej sytuacji politycznej zostało tak zdewaluowane, że jego przeprowadzenie nie ma sensu".

"W obliczu niespotykanej skali klęski suszowej, po konsultacjach z korporacjami samorządowymi (...) zwracamy się do wszystkich wójtów i burmistrzów o powoływanie komisji szacujących straty suszowe" - mówił szef komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej.

Poseł zaznaczył, że wystąpił do ministra finansów Mateusza Szczurka z apelem "o uruchomienie specjalnej rezerwy kryzysowej". Rezerwa ma pozwolić - jak wyjaśnił - na wypłacanie środków tym wójtom, którzy umorzą czwartą ratę podatku gruntowego rolnikom stratnym z powodu suszy.

Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz ocenił, że sytuacja w rolnictwie w trakcie 25 lat przemian jeszcze nie była tak poważna, o czym - jak mówił - świadczą niespotykanie niskie stany rzek. Według niego, straty z powodu suszy są nieodwracalne, bo "nawet ulewne deszcze nie uratują wielu roślin, które są na polach". Dlatego - jak ocenił szef KRIR - uzasadnione jest wprowadzenie stanu klęski żywiołowej.

"Apeluję do rządu o podjęcie natychmiastowych działań, które zmniejszą skutki suszy" - zaznaczył Szmulewicz. "Apeluję również do prezydenta, by tą sprawą się zajął. Polska wieś oczekuje na natychmiastowe rozwiązania" - dodał.

W podobnym tonie apelował w poniedziałek podczas konferencji prasowej prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych Władysław Serafin. Jego zdaniem, straty spowodowane suszą są tak ogromne, że rząd powinien zastosować specjalne rozwiązania ekonomiczne.

Ocenił, że straty w rolnictwie już sięgają kilka miliardów złotych, a suszą dotknięte jest 3/4 gospodarstw rolnych. Podkreślił, że obecnie propozycje rządu nie są do zaakceptowania przez rolników. Jego zdaniem, pomoc dla gospodarstw dotkniętych suszą powinna wynieść 500 zł na hektar.

Rząd na razie nie określił wielkości wsparcia i czeka na szacunki strat. Według resortu rolnictwa pomoc ta może być na poziomie 100-150 zł na hektar w zależności od areału dotkniętego suszą.