Poseł PSL Marek Gos podkreślił na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie, że PiS w kwestii lasów "od dłuższego czasu stosuje propagandę". 

Jego zdaniem PiS straszy obywateli, że istnieje plan prywatyzacji Lasów Państwowych. Gos przypomniał, że politycy PiS nie poparli projektu zmiany konstytucji, który wprowadzał zapis zakazujący prywatyzacji lasów.

"PiS, wielki orędownik ochrony polskich lasów, nie zagłosował za tym, aby zabezpieczyć w sposób najbardziej trwały, bo konstytucyjny, ogólnopolskiej własności Lasów Państwowych" - podkreślił.

Zmiana, której nie przyjęto w grudniu 2014 r. stanowiła, że lasy stanowiące własność Skarbu Państwa nie podlegają przekształceniom własnościowym z wyjątkiem uzasadnionego celu publicznego.

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak przypomniał na konferencji, że w maju ub.r. z inicjatywy PiS do Sejmu trafił wniosek o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum ws. Lasów Państwowych.

We wniosku znalazło się pytanie: "Czy jesteś za utrzymaniem dotychczasowego systemu finansowania, albo funkcjonowania państwowego gospodarstwa leśnego Lasy Państwowe określonego w ustawie z dnia 28 września 1991 roku o Lasach Państwowych, co zabezpiecza dotychczasową rolę tego podmiotu w wypełnianiu potrzeb narodowych?"

"Równie dobrze (PiS) mogłoby ludzi zapytać o to, czy na przykład nie przenieść Sahary na Grenlandię. Z tego pytania bowiem nic nie wynika" - podkreślił rzecznik ludowców. "To jest przykład manipulacji, jaką stosuje PiS dzisiaj w kontekście referendum i pytania dot. Lasów Państwowych" - dodał.

Wiceprezes PiS i kandydatka tej partii na premiera Beata Szydło poinformowała w środę o złożeniu pisma z wnioskiem do prezydenta Bronisława Komorowskiego o rozszerzenie zakresu wrześniowego referendum o trzy pytania. Dotyczą one wieku emerytalnego, przyszłości Lasów Państwowych i obowiązku szkolnego 6-latów. Pytanie dotyczące lasów brzmi: "Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe".

Podobał się artykuł? Podziel się!