W ciągu pięciu lat sprzedaż mięsa i podrobów na czeski rynek wzrosła prawie o 50 proc., a w zeszłym roku jej wartość osiągnęła ponad 920 mln zł. Rekordową dynamikę odnotowały tłuszcze i oleje (379 proc.), kawa, herbata i przyprawy (321 proc.). Sporo też sprzedajemy produktów mleczarskich, przetworów zbożowych, słodyczy i napojów.

Tymczasem czeskie "Lidove Noviny" tak podsumowały polską kampanię billboardową "I love polskie jidlo": polska żywność w Czechach jest zła, dobra jedzie do Niemiec.

Nasz resort rolnictwa nie zraża się i zapowiada kontynuowania kampanii o jakości polskiej żywności. Tym razem nie będą to billboardy, ale seria spotkań z czeskimi organizacjami branżowymi.