W niecodzienny sposób pszczelarze chcą zwrócić uwagę na problemy pszczół i ich ważną rolę dla rolnictwa i ogrodnictwa. 9 września wyruszyli z Rynku Głównego z Krakowa, potocznie zwanymi „maluchami” (Fiat 126 P), trasę zakończą 16 września w Koszalinie, gdzie odbywać się będą XXXV Ogólnopolskie Dni Pszczelarza. Po drodze zatrzymują się w różnych miejscach m.in. przed gmachem resortu rolnictwa w Warszawie. Co jest powodem takiej wyprawy?

- Chcielibyśmy zwrócić uwagę na problem ginięcia pszczół i poedukować społeczeństwo, tak aby ludzie wiedzieli, że każdy z nich może coś zrobić dla pszczół. Jak? Wystarczy na swoim tarasie czy w ogrodzie wysiać rośliny miododajne, tyczy się to też miast i coraz częściej pojawiających się w nich pasiek. Miód „miejski” to przeważnie miód akacjowy i lipowy, ale nie tylko. Dlatego rozdajemy mieszanki nasion i zachęcamy do ich wysiania, aby pszczoły miały swoje pożytki i mogły służyć nam wszystkim – mówi w rozmowie z portalem farmer.pl Przemysław Szeliga, prezes Zrzeszenia Pszczelarzy Krakowskich, uczestnik rajdu.

Jak dodaje, w Krakowie w ostatnim czasie zostało zlikwidowanych ok. 10 ha trawników, a w ich miejsce zostały wysiane łąki kwietne – przyjazne pszczołom. Przedstawiciele pszczelarstwa chcą zmobilizować kolejne miasta do tego typu inicjatyw.

W tym roku pszczelarze nie mogą pochwalić się dużymi zbiorami miodu, gdyż nastąpiły spore upadki rodzin pszczelich. – Głównym powodem upadków jest cały czas fakt, że do końca nie umiemy sobie poradzić z warrozą, a do tego dochodzą jeszcze warunki pogodowe – zimna wiosna – mówi Szeliga.

Warroza jest to choroba wywoływana przez roztocza, która jest ważna z dwóch powodów. Po pierwsze samice roztoczy odżywiają się hemolimfą zaatakowanych pszczół i larw, a po drugie przy okazji pobierania hemolimfy roznoszą one różnego rodzaju choroby wirusowe, które dodatkowo dziesiątkują owady.

- W Polsce mamy ok. 1,5 mln rodzin pszczelich, upadki na ten sezon oceniamy na razie na ok. 10 proc., a może i więcej tj. ok. 150 tys. rodzin Trzeba zaznaczyć, że straty występowały punktowo, regionalnie mogły nawet wynieść 40 proc. – mówi Waldemar Kudła, prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego.

Organizatorem rajdu są: Stowarzyszenie Pszczelarzy Zawodowych, Polski Związek Pszczelarski, Stowarzyszenie Pszczelarzy Polskich „Polanka”. Jak mówią sami uczestnicy tego typu inicjatywa najpewniej ponownie zostanie zorganizowana za dwa lata, gdyż już widać duże zainteresowanie tematyką związaną z pszczołami.

Podobał się artykuł? Podziel się!