PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rolnicy też mają swój dom starości

Rolnicy też mają swój dom starości Mieszka tu 30 pensjonariuszy, na pobyt w Nowym Skoryszynie każdy może sobie pozwolić; Fot. źródło Google Maps

Autor: Tomasz Parzybut

Dodano: 19-12-2016 20:25

Tagi:

Można by rzec, że to piękny ośrodek wczasowy osadzony pośród wspaniałej przyrody - tak właśnie wygląda pierwszy w Polsce dom starości dla rolników.



- W miastach nie brakuje domów opieki, w przeciwieństwie do wsi, gdzie mieszka prawie 30% ludności Polski. Przecież ludzie wszędzie są tak samo samotni - w ten sposób tłumaczy nam powód stworzenia domu spokojnej starości jego założyciel - ksiądz Jan Mikos, który w tym roku skończył 87 lat. Trzeba przyznać, że życie na pierwszy rzut oka płynie tu dużo wolniej niż gdziekolwiek indziej i to wcale nie dlatego, że jesteśmy pośród starszych osób. Takie wrażenie stwarza otaczająca przyroda - Żyjemy zgodnie z rytmem życia wsi, bo większość mieszkańców to rolnicy - opowiada nam ksiądz. 26 lat temu z pomocą życzliwych osób wykupił dawne gospodarstwo i rozpoczął jego odnawianie. Ta rozbudowa trwa do dziś, bo jak to na wsi - zawsze jest coś do poprawienia - przyznaje bohater naszego reportażu.

Nowy Skoszyn to wspaniałe miejsce na ziemi - mówi tak każdy mieszkaniec, na którego tu natrafiamy i nie mamy powodu by w to wątpić. Argumentów na obronę tej tezy jest sporo... ot choćby jego położenie. Schronisko znajduje się na terenie Świętokrzyskiego Parku Narodowego, u podnóża Góry Skoszyńskiej i Szczytniaka w Paśmie Jeleniowskim Gór Świętokrzyskich.

Choć nikt tu nie jest do niczego namawiany, to każdy pensjonariusz ma wypełniony po brzegi grafik. Na 15 hektarach każdy znajduje coś dla siebie. Jest piękny ogród, kuźnia, gołębnik, a także obora- wszędzie nieustanny ruch. Najwyraźniej żaden z 30 pensjonariuszy nie lubi nudy. Poza tym mają swoich towarzyszy, najlepszych terapeutów, towarzyszą im czworonogi, które wprawiają wszystkich w jeszcze lepszy nastrój.

Najmłodszymi pensjonariuszami to 60-parolatkowie, najstarsi są po 90-tce. Każdy stara się tu odnaleźć swoje miejsce. Jedni przygotowują przetwory na zimę, inni odpowiedzialni są za ciasta, a jeszcze inni za codzienne obiady. - Nie muszę i nie chcę niczego tu od ludzi egzekwować, czy broń Boże wymagać. Wie pan dlaczego? Wszyscy chcą czuć się po prostu potrzebni - przyznaje ksiądz Jan Mikos i dodaje przy tym - żeby mieć co jeść, musimy hodować kury, króliki, uprawiać ogród. Najwięcej jemy kartofli i kapusty. Rocznie idzie nam ok. 400 kg kapusty. Proste, zdrowe i ekologiczne jedzenie.

Nie ukrywa przy tym, że żyje im się bardzo skromnie, coraz skromniej... - Byłoby nam łatwiej, gdybyśmy otrzymywali pomoc choćby z Banku Żywności. Większość z nas się na nią nie kwalifikuje. Od 3 lat obowiązują bezduszne przepisy. Każdej osobie, której dochód przekracza 950 złotych pomoc się nie należy. Ja mam z dodatkiem opiekuńczym 960 złotych, to przecież jest nie fair - wzrusza bezradnie ramionami ksiądz.

W przeciwieństwie do większości takich miejsc, na ten dom spokojnej starości każdy może sobie pozwolić. Choć dom prowadzony jest przez Stowarzyszenie św. Brata Alberta, to kluczem do przyjęcia wcale nie jest tu wiara ani tym bardziej zasobność portfela. Odpłatność za pobyt w Domu Opieki to 75% renty lub emerytury, bez względu na to, ile ona wynosi.
- Pomagamy ludziom niezaradnym życiowo bądź osobom, których rodziny zapomniały co znaczą słowa „ojciec, matka"- przyznaje ksiądz.

Czym jeszcze różni się to miejsce od choćby domu starości znajdującego się w mieście? - Bardzo mi zależy, żeby pan o tym napisał. Słyszałem to od niejednego pensjonariusza w mieście. Mieszkańcy wsi są w miastach dyskryminowani, usłyszą raz albo drugi "ty wieśniaku" i się zamykają w sobie. Nie polecam takich miejsc mieszkańcom wsi.

Choć ośrodek w żaden sposób nie jest reklamowany, to codziennie odbiera się tu po 2-3 telefony z prośbą o pomoc. W większości ksiądz musi odmawiać, brakuje osób, które mogłyby się zajmować osobami starszymi, poza tym potrzebna jest także pomoc finansowa.

Dlatego apelujemy. Każdy z nas może pomóc, suma nie jest tu najważniejsza, bo jak powtarza ks Mikos "Nie ma małych ofiar. Nawet z pomnożonego grosika mogą powstać wielkie dzieła".

Dom Opieki Św. Brata Alberta"Nasze Gospodarstwo"

Nowy Skoszyn 65
27-425 Waśniów
konto bankowe: 79 8507 0004 2008 8000 0710 0001

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • pencjonariusz 2016-12-21 09:22:59
    Właśnie tak wyładowują agresje ludzie z miast którzy wychowali swoje dzieci by byli wykształciuchami w wielkich miastach tylko nie przewidzieli że wylądują w przytułku i krew ich zalewa widząc jak dzieci na wsiach opiekują się rodzicami a nawet jeśli trafią do domu starości to rodzina ich odwiedza . Znam przypadki gdzie rodzimi warszawiacy (sami o sobie tak mówią ) wywożą rodziców do domów starości nawet ponad 300 km i odwiedzają ich dwa razy do roku . Jeszcze jest zasada im wyższy stołek , stanowisko , bogatszy tym żadzie odwiedza rodziców . Smutna prawda .
  • Ted 2016-12-20 18:39:14
    A ja od wielu lat powtarzam że nawet Albertyni nie dadzą rady jak Gazdowie będą dziadami , ale pomogę.
  • rolnik 2016-12-20 11:08:04
    Brawo, oby wiecej takich miejsc
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.83.221
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!