PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rolnicza Solidarność 36 lat od rejestracji

Rolnicza Solidarność 36 lat od rejestracji Podczas wczorajszej dyskusji o Solidarności RI w IPN.; fot. IPN

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 11-05-2017 11:40

Tagi:

- Ruch w wielkiej mierze spontaniczny, z wieloma ośrodkami związkotwórczymi – tak Andrzej W. Kaczorowski charakteryzuje okres początków rolniczej Solidarności. I dodaje: - Ruch bez żadnych wzorców i gotowych struktur, ale z piękną historią.



Wkrótce upływa kolejna rocznica rejestracji NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych –  miała miejsce 12 maja 1981 roku, a więc po długim czasie, który upłynął od sierpniowych strajków, przez listopad, kiedy to została zarejestrowana robotnicza Solidarność. Rolnicy i polska wieś na zgodę na utworzenie niezależnego ruchu musiały czekać dłużej.

 W Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia” odbyła się wczoraj debata „Rolnicza »Solidarność«: stan badań i perspektywy”. Uczestnicy oparli swoje rozważania na nowej publikacji IPN z serii „Opozycja i opór społeczny w Polsce po 1956 roku”, zatytułowanej Rolnicza „Solidarność” w Polsce 1980–1989".

- Droga do zarejestrowania rolniczej Solidarności, niezależnej reprezentacji wiejskiej, była bardzo długa, bo komuniści wiedzieli, czym jest polska wieś, jaka tkwi w niej siła - mówił dr Jarosław Szarek, prezes IPN. - Obawiali się połączenia tradycji i wiary, a także własności. Ile własności, tyle niepodległości, niezależności. Polska wieś tę własność ustrzegła w czasach komunistycznych. Polska była jedynym krajem w bloku wschodnim, gdzie nie udało się wsi skolektywizować. 

Prezes IPN zapowiedział dokumentowanie i przygotowanie kolejnych publikacji, aby historia wiejskiej „Solidarności” była znana, należycie doceniona i oceniona.

Dr Mateusz Szpytma, wiceprezes IPN, podkreślił, że trzeba zbadać, skąd wziął się ten ruch społeczny, jaki poruszył wieś, która nie reagowała na inne ruchy, np. w 1968 czy 1970 r. Jaki wpływ miał udział w tych wydarzeniach na całe życie uczestników? 

- Lata 1979-1981 to był okres prawdziwego sojuszu robotniczo-chłopskiego – mówił Mateusz Szpytma i wskazywał na współpracę i pomoc między środowiskami. – Nawiązywały się kontakty między wsią i miastem, których wcześniej nie było.

Jak mówił dr Tomasz Kozłowski, rolnicza Solidarność była jednym z trzech filarów ruchu 1980 roku: to była Solidarność robotnicza, Solidarność rolników indywidualnych i NZS. Tymczasem zgromadzonych dokumentów i opracowań na temat rolniczej Solidarności jest mniej, niż na temat innych ruchów – konieczne są prace dokumentujące i badawcze. 

Andrzej W. Kaczorowski, badacz i uczestnik wydarzeń, wskazał na zagrożenia, jakie niesie słabe udokumentowanie tego okresu, co pozwala tworzyć opowieści odbiegające od faktów i fałszujące je.

Dr Jan Olaszek wskazał, że można się spierać o liczbę członków Solidarności rolniczej – o ile w Solidarności robotniczej było blisko 10 mln członków, to na wsi do tego ruchu włączyło się mniej osób, około 600 tys. Skąd więc taka rola ruchu?

Mieszkańcy wsi rzadko wychodzą dyskutować publicznie, tym razem jednak zaczęli tworzyć ruch powszechny, ze strukturami w całym kraju, pod wieloma względami z priorytetowymi rozwiązaniami. Ruch poparł Kościół. Okres ten pokazał, że wieś jest samorządna, pełna inicjatyw. W stanie wojennym to od rolniczej Solidarności robotnicy uczyli się sposobów skutecznego działania, powstało duszpasterstwo rolników – wskazywali dyskutanci. I nie przeszkadzały temu gorsze uwarunkowania działania: przeszkody komunikacyjne, finansowe, zły dostęp do zaplecza technicznego. 

Osiągnięciem tego ruchu było już doprowadzenie do jego zarejestrowania, któremu wyjątkowo silnie i z determinacją podpartą przez zobowiązania podjęte u sojuszników zza wschodniej granicy opierały się władze.

A jakie skutki wywarło wówczas usłyszenie na wsi „złotego rogu”? 

- Ziarno zostało zasiane i przetrwało nawet późniejsze zamknięcie związku przez władze. Największym osiągnięciem jest przetrącenie kolektywizacji, ochrona własności, ten postulat potem przejęło ZSL i wpisało do Konstytucji – ocenił Andrzej W. Kaczorowski.

Dyskusji historyków przysłuchiwali się i uzupełniali ją twórcy i uczestnicy ruchu.

Jak wskazał Piotr Dąbrowski, ważne jest zebranie informacji o liczebności i strukturach ruchu, dokumentowanie go, ale trzeba też mówić o jego dokonaniach. Jak wspominał, nastąpiło przede wszystkim zmuszenie władzy do dialogu, potem do zarejestrowania związku. 

- Podczas obrad przy „okrągłym stole” tylko przedstawiciele Solidarności RI i nasi eksperci byli po stronie opozycji – podkreślił Piotr Dąbrowski. Dramatyczna walka o utrzymanie związku w latach 1989-90 zmierzała do pokonania liberałów. Przedstawiciele związku weszli do kilku kolejnych rządów i do parlamentu. Związek walczył o ocalenie „Polskiego Cukru”. 

- Musimy połączyć Solidarność RI z całym ruchem ludowym. Musimy dać społeczeństwu informację o skradzionej tożsamości PSL Stanisława Mikołajczyka przez dawny ZSL  – wskazał poseł Robert Telus. – Społeczeństwo mało wie o ciągłości ruchu ludowego.

Jeden z twórców związku Janusz  Byliński mówił o kolejności wydarzeń: to z inicjatywy członków ruchu nastąpiło poparcie go przez Kościół, to oni doprowadzili do zorganizowania na Jasnej Górze pierwszych wolnych dożynek. Osoby działające w Solidarności RI narażały się na represje i trudności, np. nie przydzielano im deficytowych towarów, które otrzymywali działacze ZSL.

– Biskup Tokarczuk powiedział po tym, jak na Jasną Górę przyjechało 300 tys. rolników, że tego zapału nie można zmarnować – wspominał Janusz Byliński. Wtedy powstało duszpasterstwo rolników, to nasze zespoły prosiły o utworzenie go przedstawicieli Episkopatu i jeździły do biskupów. Do rad nadzorczych spółdzielni i kółek udawało się wprowadzać naszych przedstawicieli. Pokazywano, że zorganizowana grupa jest w stanie zmienić rzeczywistość i prowadzić skuteczne działania, mimo niesprzyjającej rzeczywistości. – Od nas robotnicy uczyli się organizowania dożynek robotniczych i ksiądz Jerzy Popiełuszko przyjeżdżał po instruktaż. To nie tylko tak, że myśmy korzystali z pomocy. Pomagaliśmy również internowanym i ich rodzinom. 

Gabriel Janowski wskazał na trudności z dotarciem do mieszkańców wsi. Jak wspominał, olbrzymią zasługą było zorganizowanie się, pomimo trudności z komunikacją – to największe osiągnięcie. Wieś nie była skłócona, trzy inicjatywy związkowe połączyły siły, dojście do jedności określił jako swoją najcięższą pracę z tego okresu. Przygotowano wspólny statut. Opracowano projekt kształtu świata wiejskiego. – To było wiekopomne – podkreślił. – Duszpasterstwo rolników przygotowało nas do przemian. Jestem dumny z tego, wielu kolegów pełniło potem funkcje państwowe i samorządowe. 

Zgodził się z opinią, że robotnicy uczyli się od rolników, także współpracy z Kościołem. Cztery listy wysłano do Ojca Świętego. – Prowadziliśmy fantastyczną pracę, która jest nieznana opinii publicznej – ocenił Gabriel Janowski. Pokreślił, że wiele inicjatyw zaprzepaszczono przez liberalizm, chciwy kapitalizm i bankierstwo.  - Wieś nie jest dziś tym, o czym ja marzyłem, gdzie się rozwija wspólnota, spółdzielczość, gdzie ludzie sobie pomagają. Dziś rolnik na rolnika często patrzy wrogo, jak dokupić kolejne 5 ha. To jest to, czemu się przeciwstawialiśmy. Od nikogo nie mieliśmy wsparcia. Jako wiceszef OKP-u, zastępca Geremka, widziałem wszystkie te historie, które się dzieją. Byliśmy wielkimi zwolennikami akcjonariatu pracowniczego, spółdzielczości – i znikąd nie mieliśmy pomocy. (...) My, jako ta grupa wykształcona w duszpasterstwie, powiedziałbym – zajęliśmy prawdziwie obywatelską postawę w tych przemianach, które następowały.

IPN zapowiada dalsze prace zmierzające do dokumentowania historii i jej upowszechniania.

Swój udział zapowiada Centralna Biblioteka Rolnicza. 

Z okazji rocznicy w Centrum Edukacyjnym pokazywana jest wystawa na temat rolniczej Solidarności przygotowana przez IPN z Bydgoszczy.

 

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • a-z 2017-05-13 10:38:17
    Jak to co , noszą baldachimy nad biskupami. Pewno pojechali do Fatimy , w której troje dzieci napastowane przez ludzi oczekujących cudu uzdrowienia , szarpali dzieciaki by uzdrawiali ich krewnych, obcinali dziewuszce siła warkocze by mieć relikwie do uzdrowień. A jeden ludzki śmieć opisał to wszystko w książce , podkoloryzował i sprzedawał jak najlepszy towar. "Prosty lud " musi mieć cuda bo nie starcza mu wyobraźni, że majątki , wiedza, dobrobyt nie biorą się znikąd czyli z cudów ale z pracy, kradzieży, lichwy, przypadku wygranej itd.
  • som- dobrze sie mom 2017-05-12 23:34:59
    Ło, ło, ale na dożynkach czynstochoskich som zawsze. I jak trzeba, to w morde tyż potrafią dać. Nie ? A że gupie som ? Ło tam , a bo to une jedne ?
  • vist 2017-05-12 23:30:48
    Prawdziwe nieszczęście: kupa hołoty, bez wykształcenia, bez majątku, bez wiedzy o zarządzaniu gospodarka rolną. Zawistne, nieokrzesane, a gdyby nie Fundusz Oddłużenia i restrukturyzacji Leppera, to ślad po nich by nie pozostał. Co osiągnęli ? Może kredyty z dofinansowaniem oprocentowania ? Może udostępnienie gruntów Skarbu Państwa rolnikom 15 hektarowym, których nie stać było na latyfundia po 300-500 hektarów. Może przystąpienie do Unii Europejskiej ? Może ograniczenie importu i stabilizacje cen ? No co ?
  • Zenek 2017-05-11 20:22:17
    Jeśli Chróścikowski nie porozumie się z Jurgielem, nie zakopio topora wojennego to na jesieni władze Solidarności jak i minister powinny się podać do dymisji.
    Ja mam wrażenie że za Sawickiego i PSL związek lepiej funkcjonował niż teraz.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.96.198
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!