PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rolnik na swoim polu odkrył...cmentarz

Rolnik na swoim polu odkrył...cmentarz Badania na gruntach rolnika w Sadowiu; Fot. www.sadowie.pl

Autor: Tomasz Parzybut

Dodano: 03-11-2016 09:26

Tagi:

To prawdziwy hit archeologiczny. W gminie Sadowie w województwie świętokrzyskim rolnik przez przypadek odnalazł cmentarzysko z cennymi artefaktami sprzed 5 tysięcy lat. Sprawdziliśmy, czy spektakularne odkrycie, to powód do szczęścia czy może początek sporych problemów.



Już na samym początku sprawa wydała nam się co najmniej dziwna. Skontaktowaliśmy się z odkrywcą, który kategorycznie odmówił nam rozmowy- Nie chcę mieć z rolnictwem już nic wspólnego, mnie ta sprawa w ogóle nie interesuje, proszę do mnie nie dzwonić- usłyszeliśmy. Z nieoficjalnych informacji dowiedzieliśmy się, że zaraz po odkryciu nasz rozmówca sprzedał grunty i zrezygnował z rolnictwa.

Co spowodowało, że podjął taką decyzję?

 W zeszłym roku mieszkaniec gminy Sadowie przygotowywał pole pod zasiew zboża. Na gruncie, który "uprawiał z dziada pradziada" zahaczył pługiem o znajdujące się w ziemi duże kamienne płyty. Kierowany ciekawością postanowił odsłonić jedną z nich. Kryła ona komorę grobową, w której tkwiły kości ludzkie i fragmenty naczyń. Odkrywca o znalezisku postanowił poinformować odpowiednie służby. Dalszy przebieg wydarzeń niekoniecznie musiał mu się podobać.

Po zgłoszeniu znaleziska archeolog zadecydował o niezwłocznym przeprowadzeniu badań. Niestety, naukowiec nie przejął się zbytnio tym, że ziemia właśnie została przygotowana pod zasiew. - To standardowa procedura, załóżmy, że pozwolono by rolnikowi najpierw na siew, później na opryski, a na koniec na zbiory. Po pierwsze na polu w tzw. międzyczasie znaleźliby się jacyś amatorzy detektoryści, którzy staraliby się odkryć skarby, po drugie, prawdopodobnie praca rolnika naruszyłaby albo nawet zniszczyła teren archeologiczny- tłumaczy nam osoba, która od kilkunastu lat prowadzi tego typu badania.

Być może to właśnie ten fakt miał wpływ na to, że rolnik postanowił sprzedać pole i nigdy więcej nie wracać do tematu odkrycia... To jednak tylko hipoteza, my postanowiliśmy przygotować dla rolników kilkanaście cennych wskazówek, które pomogą im w batalii z archeologiem lub konserwatorem zabytków.

Rolnik, przynajmniej teoretycznie, ma prawo odwołać się od decyzji o zarządzeniu prac archeologicznych... W praktyce odmowa spowodowana wyłącznie chęcią zebrania plonów, nie jest wystarczającym uzasadnieniem do zaniechania wykopalisk. Potwierdza to także historia jednego z naszych bohaterów - Nikt nie docenił tego, że uczciwie zgłosiłem znalezisko. Wszystko na początku było fajnie, archeolog przyjechał, podziękował za zaangażowanie i...kontakt się urywał. Później ograniczał się do listów z nakazami i zakazami. Do wszystkich zaleceń miałem się zastosować, łącznie z ogrodzeniem terenu, na którym natrafiłem na znaleziska- denerwuje się Paweł Zińczuk, który kilka lat temu zgłosił odkrycie kilku przedmiotów z okresu Wędrówki Ludów.

Jednak mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że rolnik ma prawo ubiegać się o odszkodowanie za straty poniesione w wyniku prac archeologów. Jak tłumaczy nam Paweł Bromski, prawnik ze Szczecina - Za szkody wyrządzone w związku z prowadzeniem badań, w myśl art. 30 ust. 3., przysługuje odszkodowanie na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym. Ponadto, należy się ono bez względu na to, czy prace były prowadzone przy naszej aprobacie, czy na skutek decyzji przymuszającej do wyrażenia naszej zgody.

Znajomość prawa popłaca

W czasie przygotowywania materiału natrafiliśmy na kilkanaście przypadków, w których prace archeologiczne na gruntach rolników trwały z przerwami czasem nawet półtora roku. Co ciekawe przepisy prawa określają maksymalny okres prowadzenia wykopalisk i jest on dużo krótszy. - Według nich konserwator zabytków może wydać decyzję przeprowadzenia prac, które będą trwały nie dłużej niż trzy miesiące- informuje Paweł Bromski. Dodaje przy tym, że rolnik w przypadku natrafienia na znalezisko jest w sytuacji bez wyjścia. Zgodnie z literą prawa musi je zgłosić, w przeciwnym razie grozi mu grzywna. - Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami zobowiązuje znalazcę lub odkrywcę do zabezpieczenia obiektu oraz niezwłocznego zawiadomienia o znalezisku wojewódzkiego konserwatora zabytków, a jeśli nie jest to możliwe, właściwego wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.

Warto pamiętać, że w związku ze znaleziskiem odkrywca może liczyć na nagrodę, która jest przyznawana przez Ministerstwo Kultury. W niektórych przypadkach może ona wynieść nawet 50 tys. zł. Jeśli jednak skarb będzie miał jedynie wartością naukową lub historyczną, znalazca zadowolić się będzie musiał samym dyplomem.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (10)

  • tolek 2016-11-06 13:33:23
    Do miki.skoro jestes taki ciekawy to zrzuc sie na odszkodowanie rolnikowi.on bedzie zadowolony a my poznamy troche historii.
  • tolek 2016-11-06 13:30:14
    To panstwo to pomylka!zlalazca powinien dostac odpowiednie wynagrodzenie!niestety w tym wypadku najlepiej orac i nic nie mowic.we wroclawiu zabytkowy budynek bez problemu wyburzyli bo teren kupil BODZIO,zwyklego czlowieka do wiezienia najlepiej wpakowac.smutne
  • ajato 2016-11-05 14:48:56
    pamietaj rolniku, gdy wykopiesz stary wojkowy helm, lub, nie daj Boze, zardzewialy karabin, to jestes traktowany jako przestepca
  • Dziękujemy za ostrzeżenie Redakcjo!!! 2016-11-04 08:28:38
    Głęboszem trzeba było to potraktować i broną wirnikową
  • ekojajo 2016-11-03 18:14:40
    Już niedługo polskie rolnictwo będzie jednym wielkim cmentarzem!
  • Pyra spod Kalisza 2016-11-03 17:14:22
    Prawo musi być symetryczne, czyli sprawiedliwe. Na co narodowi historia, skoro za chwilę będzie wywłaszczony z ziemi, w której artefakty tej historii leżą. CETA obnażyła sam rdzeń socjalistycznych rządów postPRL-u: w przeciwieństwie bowiem do komunistycznych twardych rozwiązań, których celem było wywłaszczenie poprzez kolektywizację lub konfiskatę, teraz, wobec spodziewanego oporu, zastosowano wariant "miękki" wywłaszczenia systemowego. Wystarczy, że korporacja uzna całe terytorium Polski za obszar ekploatacji, a wówczas jednym posiągnięciem przestaniemy byc właścicielami czegokolwiek. Nie ma co dalej ukrywać prawdy: to jest bandytyzm i grabież w tzw. majestacie prawa. Odpowiedzią na to może być tylko przystawienie lufy do głowy każdemu, kto wyciągnie ręce po naszą ziemię.
  • robcio 2016-11-03 15:23:50
    @miki
    Niestety rozwiązanie Maslo jest najlepsze i tak się robi bo w przepisach polskich nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu . Mało rolników zdaje sobie sprawę że własność ziemska w Polsce jest jedną z najgorszych na świecie . Nie chodzi tu już nawet o poszukiwanie skarbów ale o same posiadanie ziemi .Ktoś powie że to komunistyczne przepisy ale niestety NIE - koalicja PO-PSL przepchała ustawę która wywłaszcza rolnika z ziemi jeśli przedsiębiorca zechce np. coś wydobywać lub budować to rolnik dosłownie nie ma nic do gadania i musi sprzedać a jak się postawi to nie na zasadzie że NIE tylko wpierw będzie siłą usunięty z ziemi a dopiero może swoje racje uzyskiwać przed sądem . Nieświadomość posiadaczy ziemi jest wielka a i Ja sam uważałem że jak to w Polsce nic nie wypala to i przepisy bez znaczenia ale za chwilę pojawił się gaz łupkowy do których te przepisy mają stosowanie .Teraz CETA i już doskonale wiadomo że te przepisy znajdą zastosowanie w najbliższym czasie . Wtedy Canadian Corporation będzie mieć w d....e czy są zabytki no chyba że trafią na złoto :) to wywłaszczą całą wieś a państwo Polskie nawet nie miałknie by się nie narazić na arbitraż korporacyjny .
  • rolnik6666 2016-11-03 15:12:50
    to ma facet nauczke zeby więcej nie zgłaszać tego tupu znalezisk ,ciekawe kto zapłaci rolnikowi za straty ,najlepiej zaorać i sie nie przyznawać
  • miki 2016-11-03 13:40:41
    @maslo .... jaki Ty g..... jesteś, gdzie Twoja historia, przodkowie nie ciekawi Cię to?
  • Maslo 2016-11-03 13:29:14
    Najlepiej nie zgłaszać zaorać i mieć święty spokój.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.128.159
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!