PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rolnik zaorał...pobocze drogi, teraz czeka go za to kara

Rolnik zaorał...pobocze drogi, teraz czeka go za to kara Urzędnicy podczas inspekcji drogi (zdjęcie Urzędu Gminy i Miasta Błaszki)

Autor: Tomasz Parzybut

Dodano: 09-10-2016 07:05

Tagi:

Gmina Błaszki stanęła przed nie lada problemem. Zarządzana przez nią droga, która kilka tygodni temu była remontowana znów wymaga naprawy. Winny całemu zamieszaniu jest rolnik, który zaorał przydrożny grunt razem z poboczem.



Jeśli wersja o zniszczeniu drogi się potwierdzi, to mieszkańca gminy Błaszki czekają poważne konsekwencje. Remont drogi, którą oddano do użytku 29 września wyniósł w sumie 95 tysięcy złotych. Urzędnicy nie mają wątpliwości, że winny całej sytuacji jest rolnik.

– Proszę pana, skoro na mapie ewidencyjnej droga ma szerokość 5 metrów, a w rzeczywistości ma nie więcej niż 3 metry no to coś tutaj jest nie tak - mówi nam Ryszard Kubiak z Wydziału Infrastruktury Urzędu Gminy w Błaszkach i tłumaczy: - Droga została utwardzona tłuczniem, rolnik, nie tylko zniszczył pobocze lecz także osłabił samą konstrukcję drogi, przez co musi być ona naprawiona.

Burmistrz Gminy i Miasta Błaszki zapowiedział wszczęcie postępowania wyjaśniającego. „Działanie takie jest konieczne dla ochrony środków gminnych przed ich marnotrawieniem i powstrzymaniem niszczenia dobra wspólnego”- czytamy na stronie internetowej gminy. Potwierdza to Kubiak, który przyznaje: - Sprawę zgłosiliśmy na policję, która zbiera materiały dowodowe.

Zdarzenie podzieliło mieszkańców Błaszek. Część z nich jest za surowym ukaraniem sprawcy, inni są temu przeciwni, mając wątpliwości czy winny wszystkiemu jest rolnik.

- Skoro zniszczył to niech teraz płaci, przecież ta droga została wyremontowana z naszych podatków, to tak jakbyśmy mieli jeszcze raz zapłacić za naprawę drogi zamiast niego. Nie zgadzam się na to - mówi jedna z mieszkanka Błaszek.

Innego zdania jest rolnik z pobliskiej wsi.

- Nie chce mi się wierzyć, by przejechanie sprzętem wzdłuż drogi mogłoby ją uszkodzić. Prędzej uwierzę w to, że droga była źle zrobiona i teraz szuka się kozła ofiarnego. Przecież rolnik nie podkopywał tej drogi, prędzej zniszczyły ją tiry, których szczególnie tutaj nie brakuje. Wiadomo, mały rolnik nie będzie miał się jak obronić, niech mu nawet nałożą połowę tej kary, to przecież on się nigdy nie wypłaci – twierdzi pan Zbigniew, który nie chce podawać swojego nazwiska.

Okazuje się jednak, że rolnicy nagminnie użytkują pasy drogowe, uszkadzając przy tym jezdnię. W samych Błaszkach podobnych spraw jest jeszcze kilkanaście. Podobnie jest w innych rejonach kraju. W zeszłym roku w gminie Radowice rolnik zniszczył pługiem ponad 12 kilometrów utwardzonego pobocza.

Do jeszcze większych strat doszło kilka lat temu w Dziewkowicach, niedaleko Strzelec Opolskich. Rolnik wykonując orkę, zniszczył kilka rowów melioracyjnych i powyrywał z ziemi przepusty, którymi płynęła woda. Wówczas urząd gminy oszacował szkody i obarczył sprawcę wysoką karą.

Postanowiliśmy sprawdzić, co grozi rolnikowi w przypadku stwierdzenia, że zniszczył on drogę. Jak informuje nas jedna z kancelarii prawnych:  „Za zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia wójt, jako zarządca drogi, może wymierzyć wysoką opłatę karną. Niszczenie, uszkadzanie, usuwanie, przesuwanie lub ukrycie znaków granicznych, np. geodezyjnych, to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do 2 lat. Natomiast niszczenie dróg publicznych jest wykroczeniem zagrożonym grzywną do 5 tys. zł.”

Sprawa rolnika z gminy Błaszki znajdzie swój finał prawdopodobnie w sądzie.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (26)

  • z.. 2016-10-12 16:31:09
    Prawda jest, ze część dróg zrobiona jest bez geodetów z naruszeniem prawa , ale i prawda okrutna jest, że w każdej wsi jest grupa " incjatywnych" oraczy. Orzą nie tylko cudze miedze, ale i całe drogi Skarbu Państwa nieutwardzone, a rowy to hobby....ich osobista droga do dobrobytu, może sukcesu... Droga powiatowa ok12 km (tj24km po obu stronach) stale tu jeżdżę, u dwóch gospodarzy zostawione rowy..... reszta to sorry ale się prosili to "oracze idioty"......na grzebanie rowów jest przyzwolenie leniwej trzymających łapami stołków..... "władzy" .....
    A gleba u nas ciężka "błotna" i plenna, woda nie odpływa a ciężki sprzęt nie umie fruwać , ....... ...lali asfalt w październiku przekropnego roku i po kiepskiej podsypce (mieszanina błota i kruszywa już takie przyjeżdżało) ciągniki oblepione błotem z buralami jeden za drugim (inaczej się nie dało) bo na polach niżej stała woda, kluczyły na równi z asfaltowcami........właściwie dla mnie to kryminał.....po dwóch latach.....droga była.......
    Wszystko w tym kraju jest chore. I to, że drogi leżą nie na miejscu geodezyjnym i to że ludzie zawłaszczają i to że ktoś pomieszał kruszywo z ziemią i to, że wykonawcy zabrakło wyobraźni o termie wykonania...aż wreszcie to że zarządca drogi ma w d...e że pobocza zniknęły i przepusty.
    Ten bałagan przeraża.
  • daro 2016-10-12 12:35:21
    Nie wszyscy narzekają że ziemia się nie opłaci i nie muszą podorywać dróg. Ale niektórzy naprawdę wstyd przynoszą innym rolnikom swoją chytrością.
  • Stefan 2016-10-11 21:13:41
    Każdy bez wyjątku gospodarz narzeka,że pole się nie opłaca,dokłada wręcz do rolnictwa ale polne drogi dojazdowe są ciągle podorywane.Czasem to daje rolnikowi kilka metrów kwadratowych a jest uciążliwe dla korzystających z drogi.
  • 123 2016-10-10 20:05:49
    Rolnik powinien :
    - po pierwsze , pobrać - z gminy - warunki przetargu (będzie w nich zapisane , z czego, na jakiej szerokości , na jakiej grubości ) miała być wykonana nawierzchnia drogi,
    - po drugie , ustalić kierownika budowy oraz pobrać protokół odbioru wykonania zlecenia,
    - po trzecie , wezwać gminę do udzielenia informacji publicznej : kto, kiedy , z jakim skutkiem (tyczki , paliki, taśmy) wytyczył granice grzbietu drogi (5m) oraz szerokości pasa gruntu (po 0,75 cm oraz sposób odprowadzania wody ?) ,
    - po ustaleniu (przez gminę) wartości przedmiotu sporu - złożyć wniosek dowodowy z opinii biegłego (ile wysypano gruzu, żużla, czy czego tam jeszcze , a przede wszystkim czy materiał miał certyfikat. Niedopuszczalne jest wysypywanie na drogi : gruzy, żużla , piachu, bez certyfikatu.
    - itd.
  • ania_urzednik 2016-10-10 19:06:56
    Geodeta? tak powinien być przed rozpoczęciem prac budowlanych a za takie uważa się nawet remont, jeśli geodety nie było to ten rolnik mógł w dobrej wierze orać jak swoje.
  • jon 2016-10-10 18:30:39
    ust. 73 z 13 października 1988 r. Państwo Polskie pozbawiło prawa własności części przyległych działek do dróg wojewódzkich , powiatowych i gminnych milionom polaków, a z czasów przedwojennych i powojennych są zwracane grunty.
  • Kmieć 2016-10-10 18:15:11
    A od czego są powiatowi geodeci - niech sprawdzą "po czyim" biegła droga i miedza.
  • DD 2016-10-10 14:32:29
    Z własnego doświadczenia. Chciałem postawić płot przy drodze asfaltowej o szerokości 1 pasa w obu kierunkach, tzn. 2,5 metra. Płot ok 5m od osi jezdni. Urzędas powiedział, że odrzucają wszystkie wnioski w obrębie pasa 6m od środka drogi. To pytam się go, czy przy drodze o szerokości min. 5m pobocze jest węższe? Nie umiał odpowiedzieć. To jest totalny burdel i bezmózgowie z tymi przepisami.
  • rim 2016-10-10 10:35:39
    utwardzone pobocze 30 cm poniżej asfaltu. ładne mi pobocze. skarpa. woźnica zawinił konia powiesili.
  • chop 2016-10-10 10:12:19
    Gmina nie mierzy,Gmina wsypuje kamień na moje pole ,tiry będą wozić buraki to rozwalą,jacy Wy jesteście biedni .Przecież ta Gmina robi te drogi dla Was i z Waszych podatków ,a wszystkim się wydaje,że niszczy drogi Wójta,zaoruje rowy Wójta i jeszcze "CHŁOPY"robią Wójtowi łaskę,że pozwolą mu zbudować drogę żeby mógł wozić sobie buraki.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.183.183
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!