Jeśli wersja o zniszczeniu drogi się potwierdzi, to mieszkańca gminy Błaszki czekają poważne konsekwencje. Remont drogi, którą oddano do użytku 29 września wyniósł w sumie 95 tysięcy złotych. Urzędnicy nie mają wątpliwości, że winny całej sytuacji jest rolnik.

– Proszę pana, skoro na mapie ewidencyjnej droga ma szerokość 5 metrów, a w rzeczywistości ma nie więcej niż 3 metry no to coś tutaj jest nie tak - mówi nam Ryszard Kubiak z Wydziału Infrastruktury Urzędu Gminy w Błaszkach i tłumaczy: - Droga została utwardzona tłuczniem, rolnik, nie tylko zniszczył pobocze lecz także osłabił samą konstrukcję drogi, przez co musi być ona naprawiona.

Burmistrz Gminy i Miasta Błaszki zapowiedział wszczęcie postępowania wyjaśniającego. „Działanie takie jest konieczne dla ochrony środków gminnych przed ich marnotrawieniem i powstrzymaniem niszczenia dobra wspólnego”- czytamy na stronie internetowej gminy. Potwierdza to Kubiak, który przyznaje: - Sprawę zgłosiliśmy na policję, która zbiera materiały dowodowe.

Zdarzenie podzieliło mieszkańców Błaszek. Część z nich jest za surowym ukaraniem sprawcy, inni są temu przeciwni, mając wątpliwości czy winny wszystkiemu jest rolnik.

- Skoro zniszczył to niech teraz płaci, przecież ta droga została wyremontowana z naszych podatków, to tak jakbyśmy mieli jeszcze raz zapłacić za naprawę drogi zamiast niego. Nie zgadzam się na to - mówi jedna z mieszkanka Błaszek.

Innego zdania jest rolnik z pobliskiej wsi.

- Nie chce mi się wierzyć, by przejechanie sprzętem wzdłuż drogi mogłoby ją uszkodzić. Prędzej uwierzę w to, że droga była źle zrobiona i teraz szuka się kozła ofiarnego. Przecież rolnik nie podkopywał tej drogi, prędzej zniszczyły ją tiry, których szczególnie tutaj nie brakuje. Wiadomo, mały rolnik nie będzie miał się jak obronić, niech mu nawet nałożą połowę tej kary, to przecież on się nigdy nie wypłaci – twierdzi pan Zbigniew, który nie chce podawać swojego nazwiska.

Okazuje się jednak, że rolnicy nagminnie użytkują pasy drogowe, uszkadzając przy tym jezdnię. W samych Błaszkach podobnych spraw jest jeszcze kilkanaście. Podobnie jest w innych rejonach kraju. W zeszłym roku w gminie Radowice rolnik zniszczył pługiem ponad 12 kilometrów utwardzonego pobocza.