W ramach projektu Europeantable.eu Polacy promują wyroby z mięsa, wyprodukowane nie tylko w kraju, ale i w całej Unii Europejskiej.

Obecnie pozwolenia weterynaryjne na sprzedaż mięsa i jego przetworów na Ukrainę ma 189 polskich firm. Około 50 przedsiębiorstw regularnie handluje z tym krajem. Przedstawiciele branży uważają, że mogłoby być ich więcej.

- Ukraińcy nie powinni obawiać się, że wchodzimy na ich rynek ze swoimi produktami, bo prócz nich oferujemy najnowocześniejsze i najlepsze w świecie technologie w przemyśle przetwórczym - powiedział na konferencji prasowej w Wydziale Promocji Handlu i Inwestycji przy ambasadzie RP w Kijowie Piotr Ziemann z programu Europeantable.eu.

Polscy producenci wysyłają rocznie na rynek ukraiński i rosyjski 80 tys. ton mięsa i jego przetworów.

- Każdego dnia przez granice przejeżdża ok. 100 tirów z naszymi wyrobami - podkreślił Ziemann.

Zdaniem Andrzeja Parafiniuka, obecnego na targach w Kijowie producenta wołowiny, współpraca Polski z Ukrainą w tej branży stałaby się bardziej efektywna, gdyby Ukraińcy byli w UE. - Hodowane w Polsce zwierzęta, podobnie jak na Ukrainie, nie są karmione żywnością genetycznie modyfikowaną. Gdyby Ukraina weszła do UE, razem moglibyśmy „zalać mięsem”  inne kraje - mówił na konferencji prasowej.