"Jeśli stosunek Rosji do Polski nie ulegnie zmianie, to zmuszeni będziemy wystąpić przeciwko członkostwu Federacji Rosyjskiej w WTO" - powiedział w Moskwie wiceminister.

Tę sprawę podniosła także na spotkaniu unijnych ministrów spraw zagranicznych w Luksemburgu Anna Fotyga. "To nie chodzi o szantaż" - zastrzegła.

"Sądzę, że WTO mogłaby być dobrym narzędziem współpracy z Rosją. Ale społeczność międzynarodowa musi zrozumieć, że niemożliwe jest wchodzenie i angażowanie się w nowe formuły współpracy z Rosją bez wypełniania postanowień dotychczasowych umów" - powiedziała minister na konferencji prasowej, wskazując na obecną umowę o partnerstwie i współpracy UE z Rosją, która zdaniem Polski jest łamana poprzez utrzymywanie embarga.

"Postulowałam dogłębną analizę ze strony UE sytuacji w Rosji, w tym elementów politycznych i przeanalizowanie wszystkich narzędzi, którymi państwa członkowskie UE dysponują, a które to mogłyby zapewnić pozytywne reagowanie ze strony Rosji na nasze postulaty. W tej kwestii podnosiłam sprawę akcesji Rosji do WTO i toczące się negocjacje na temat rozszerzenia OECD jako elementy przykładowe" - relacjonowała minister dziennikarzom.

W Moskwie Ardanowski ostrzegał, że Warszawa może być zmuszona do wystąpienia przeciwko członkostwu Rosji w WTO.

Polski wiceminister podkreślił znaczenie członkostwa Rosji w WTO, która to organizacja - jak zauważył - jest gwarantem światowego handlu i reguluje międzynarodowy ruch towarów.

Poza tym Ardanowski przypomniał, że Polska niezmiennie uważa, iż rosyjskie embargo na import polskich produktów rolnych jest bezpodstawne i będzie nadal blokować negocjacje między Rosją a Unią Europejską na temat nowej umowy o współpracy i partnerstwie.

"Sytuacja zmieni się, gdy strona rosyjska zniesie embargo, ponieważ nie widzimy żadnych logicznych podstaw dla takich ograniczeń" - powiedział Ardanowski na konferencji prasowej w redakcji agencji Interfax.

Zdaniem polskiego wiceministra, wprowadzając embargo, Rosja kierowała się motywami politycznymi. "Decyzja ta nie ma związku z kontrolą weterynaryjną i fitosanitarną. Jest to polityczna decyzja Rosji" - oznajmił.

Wiceminister przyjechał do Rosji, aby zaprezentować potencjał i możliwości eksportowe polskiego rolnictwa. Towarzyszy mu duża grupa polskich biznesmenów. Goście z Polski uczestniczą w trwających od piątku w Moskwie 9. Rosyjskich Targach Rolno- Spożywczych "Złota Jesień".

Rosja od 14 lat prowadzi negocjacje akcesyjne z WTO. Jej wejście do tej organizacji blokują m.in. problemy w relacjach gospodarczych z UE. Jednym z nich jest zakaz importu żywności z Polski, który Rosja wprowadziła w listopadzie 2005 roku, zarzucając stronie polskiej fałszowanie certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Choć Warszawa usunęła uchybienia w tej dziedzinie, Moskwa nie zniosła embarga. W odpowiedzi Polska w listopadzie 2006 roku zablokowała rozpoczęcie negocjacji UE-Rosja w sprawie nowej umowy o partnerstwie i współpracy.

Na początku października br. Rosja zabroniła importu mączki rybnej z Polski, z powodu wykrycia w niej białka zwierzęcego. Ostrzegła też, że może zakazać importu produktów pochodzenia roślinnego z Polski za pośrednictwem krajów trzecich.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!