"Sprawa kontroli pod kątem zawartości pozostałości pestycydów ma charakter systemowy i powinna być uregulowana - jednolitym porozumieniem dla wszystkich państw członkowskich - między UE i Rosją. Projekt porozumienia został przygotowany przez KE, obecnie jest konsultowany z krajami członkowskimi" - powiedział Sawicki, odpowiadając na pytania posłów.

Chodzi o różnice między systemami kontroli obowiązującymi w Rosji i UE. Rosjanie kwestionują zbyt wysoki - ich zdaniem - poziom pestycydów w unijnych (w tym polskich) produktach.

Do czasu podpisania dokumentów Rosja-UE, Polskę będzie obowiązywało porozumienie podpisane 19 stycznia br. między Sawickim a ministrem rolnictwa Federacji Rosyjskiej Aleksiejem Gordiejewem w sprawie uznawania polskich certyfikatów fitosanitarnych.

Powodem wprowadzenia embarga przez Rosję w listopadzie 2005 r. na przywóz produktów pochodzenia roślinnego było wykrycie przez rosyjskie służby fitosanitarne 37 sfałszowanych polskich certyfikatów. Od tego momentu Rosjanie nie uznawali polskich dokumentów.

Sawicki podkreślił, że po podpisaniu porozumienia Rosja-UE zostałyby zniesione wszystkie ograniczenia w handlu podlegające przepisom fitosanitarnym.

"Rosja oczekiwała od Polski indywidualnego zobowiązania w sprawie dodatkowych badań i przedstawiania dodatkowych certyfikatów, jednak ze względu na wiążące nas zobowiązania w ramach wspólnoty ten jeden element pozostał jeszcze nie rozwiązany" - dodał.

Zdaniem Sawickiego, o ile w kwestiach uznawania świadectw weterynaryjnych i fitosanitarnych Polska była dyskryminowana przez Rosję, to w przypadku wymagań dotyczących poziomu pestycydów "wszystkie kraje UE są traktowane tak samo".

W grudniu 2007 r. Polska i Rosja zawarły porozumienie w sprawie uznawania świadectw weterynaryjnych. Porozumienie to częściowo rozwiązało problem wprowadzonego jesienią 2005 roku rosyjskiego embarga na polskie mięso.

Źródło: PAP