Zniesienie ograniczeń handlowych najbardziej ucieszyło właścicieli 5-ciu zakładów mięsnych. Tyle firm ma bowiem rosyjskie certyfikaty eksportowe. Władze w Mińsku zapowiedziały, że będą one respektowane także na rynku białoruskim. Wznowienie handlu przez kolejne zakłady, muszą poprzedzić kontrole.

Krzysztof Jażdżewski, zastępca Głównego Lekarza Weterynarii: - zakładów chętnych do eksportu na Białoruś jest bardzo dużo ,a strona białoruska jednak uznaje, że każdy z tych zakładów musi odwiedzić i na pewno nie będzie to możliwe w krótkim czasie.

Sprzedaż polskiego mięsa na Białoruś w 2006 r., a więc tuż przed wprowadzeniem embarga wyniosła 100 mln dolarów. Branża mięsna liczy, że ponowne uruchomienie eksportu pozwoli na odnowienie utraconych kontraktów.

Andrzej Borys, Instytut Przemysłu Mięsnego i Tłuszczowego: - otwarcie każdego nowego rynku jest bardzo dobrą informacją dla producentów trzody chlewnej.

Rok temu, na żądanie strony rosyjskiej, Białoruś wstrzymała import naszego mięsa. Zarzucano nam, że produkty poprzez białoruskich pośredników nielegalnie trafiały na rosyjski rynek.

Źródło: Radosław Bełkot/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!