M. Sawieljew stwierdził, że osiągnięto porozumienie ze stroną rosyjską w sprawie wymagań weterynaryjnych, dotyczących dostaw na Białoruś surowca mięsnego z krajów trzecich i dalszą przerób tego surowca w białoruskich przedsiębiorstwach. - "Uzgodniliśmy ilość surowca mięsnego (słoniny, wątroby, boczku), które powinniśmy importować do Białorusi w związku z tym, że surowca tego brakuje w kraju – jest to 12,5 tys. ton w br. i 42 tys. ton w przyszłym” - zaznaczył wiceminister rolnictwa.

Dostawy surowca mięsnego będą pochodziły z tych przedsiębiorstw, które zostały wcześniej sprawdzone i atestowane przez białoruskich i rosyjskich inspektorów weterynaryjnych. - "Lista atestowanych przedsiębiorstw mieści się na 150 stronach” - poinformował M.Sawieljew. - „Dlatego importerzy mogą wybrać przedsiębiorstwo, z którym im będzie się najwygodniej współpracowało". Na tej liście znajdują się zakłady z Belgii, Niemiec, Francji, Holandii, Brazylii. Wspomnianą listę importerzy mogą otrzymać w Głównym Urzędzie Weterynarii przy Ministerstwie Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej Białorusi (MRiGŻ).

Z wcześniejszych informacji wiemy, że od 17 marca 2007 r. na żądanie strony rosyjskiej wprowadzono zakaz importu mięsa do Białorusi. Białoruskie przedsiębiorstwa produkcji mięsnej w wolnych strefach ekonomicznych (WSE), były zmuszone przestawić się na przetwórstwo bardziej drogiego białoruskiego surowca. Od maja 2007 r. pozwolono tylko import mięsa drobiowego.

W tej sytuacji białoruskie rzeźnie nie mogły zaspokoić popytu zakładów na ilość i asortyment surowca mięsnego. Przedsiębiorstwa znacznie zmniejszyły swoją produkcję. Niektóre z nich nawet wstrzymały inwestycyjnych aż do czasu uregulowania sytuacji.

Zawieszenie importu mięsa obniżyło tempo produkcji w branży mięsnej o 5 proc., a ogólnie w białoruskiej branży żywnościowej - o 1,5 proc. - poinformowała Anna Andrijewicz, przewodnicząca Głównego Urzędu Gospodarki Białorusi.

Źródło: Grobel

Podobał się artykuł? Podziel się!