Wystawa, która potrwa do czwartku, jest przeznaczona wyłącznie dla przedstawicieli branży rolno-spożywczej. Przy okazji targów odbędą się liczne seminaria, prezentacje, warsztaty i degustacje. Gospodarze prognozują, że wystawę odwiedzi około 30 tys. osób.

Wśród 50 państw, które zorganizowały stoiska narodowe, jest Polska. W ramach rządowego programu promocji polskich specjalności żywnościowych przygotowała je Agencja Rynku Rolnego.

W otwarciu targów uczestniczył podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Tadeusz Nalewajk. Na spotkaniu z dziennikarzami podkreślił, że Rosja jest największym pozaunijnym rynkiem dla polskiej żywności. - Zależy nam na jak najlepszych stosunkach. Chociażby dlatego, że jesteśmy sąsiadami - zadeklarował.

Producenci mięsa i wędlin z Polski swoje wyroby promują także na stoisku zorganizowanym przez Unię Europejską w ramach programu "Europejskie mięso - tradycja, jakość i smak". Ofertę przygotowało Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP, ogólnopolska organizacja skupiająca właścicieli zakładów branży mięsnej.

Wartość całego polskiego eksportu żywności w 2012 roku wyniosła 17,5 mld euro, tj. o 14,8 proc. więcej niż w 2011 roku. Głównymi partnerami handlowymi Polski w tym sektorze są kraje UE. Największym rynkiem zbytu dla polskiej żywności za granicą są Niemcy, do których polscy eksporterzy sprzedali towary o łącznej wartości 3,8 mld euro.

Rosja jest natomiast najdynamiczniej rozwijającym się rynkiem zbytu dla polskich produktów rolno-spożywczych. W 2012 roku eksport żywności z Polski do Rosji wzrósł o ponad 30 proc. wobec poprzedniego roku i wyniósł około 1,1 mld euro. W 2008 roku wynosił 140 mln euro.

W ciągu ostatniego miesiąca rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) kilkakrotnie zgłosiła zastrzeżenia do jakości mięsa i serów, a także owoców i warzyw sprowadzanych z Polski. Rossielchoznadzor nie wykluczył nawet wprowadzenia embarga na import polskiej produkcji mięsnej i mlecznej.

Problemy polskiej żywności zaczęły 21 sierpnia po wykryciu przez Federalną Służbę Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego przemytu hiszpańskiej słoniny, ukrytej za szpikiem wieprzowym z Polski. Wkrótce po tym Rossielchoznadzor wykrył przemyt polskich serów z zakładów, które nie posiadają zgody na eksport na rosyjski rynek.

W zeszły czwartek, po rozmowach z przedstawicielami Rossielchoznadzoru w Moskwie, główny lekarz weterynarii Janusz Związek poinformował, że Polsce nie grozi wprowadzenie przez Rosję embarga na import żywności. Według niego Rosjanie przyjęli wyjaśnienia strony polskiej. Zapowiedzieli jednak kontrole w polskich zakładach. Wstępnie ustalono, że rosyjscy inspektorzy przyjadą w listopadzie.