Obecnie ocenia się, iż kraj posiada 26,3 mln ton zapasów, w tym 9,64 mln ton zapasów interwencyjnych. Konsumpcja wewnętrzna szacowana jest na 77 mln ton, a tegoroczne zbiory zbóż na niewiele ponad 60 mln ton. Odsprzedaż zbóż na rynek wewnętrzny pomogłaby w ustabilizowaniu cen. Jak na razie przy cenach w wysokości 6000 rubli za tonę nie jest ona planowana. Jednak krok taki może zostać podjęty jeśli ceny wzrosną do 7000 – 8000 rubli za tonę.

Opinie na temat sytuacji na rynku zbożowym w Rosji są rozbieżne. Niektórzy analitycy uważają, że kraj nie będzie samowystarczalny w zaopatrzeniu w zboża i niezbędny będzie import. Wczesną jesienią pojawiały się nawet informacje o konieczności importu przez Rosję ok. 5 mln ton zbóż. Zostały one jednak zdementowane. Rosyjskie Ministerstwo Rolnictwa konsekwentnie twierdzi, że kraj posiada wystarczającą ilość ziarna do pokrycia własnych potrzeb w bieżącym sezonie. Bezsprzecznie to właśnie wysokie zapasy z dwóch poprzednich sezonów (bardzo dobrych, czy wręcz rekordowych zbiorów) ratują obecnie sytuację na rosyjskim rynku.

Skala strat spowodowanych suszą i pożarami w uprawach zbożowych jest gigantyczna. Jeszcze wiosną prognozy wskazywały na trzeci z rzędu sezon urodzaju, a Rosjanie rozpaczliwie starali się znaleźć rynki zbytu dla nadmiaru zbóż. Rozważano nawet przeznaczanie części zbóż z zapasów na pomoc humanitarną. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie wraz z początkiem bieżącego sezonu. W sierpniu br. Rosja wprowadziła czasowy zakaz eksportu zbóż. Embargo zostało później przedłużone do końca bieżącego sezonu. Możliwe jest, że Rosja nie zezwoli na eksport zbóż przed końcem 2011 r., co oznaczałoby, że i w przyszłym roku świat nie mógłby liczyć na dostawy z tego kraju. Tak więc jeśli nawet zbiory w Rosji w przyszłym sezonie będą stosunkowo dobre, to nadal nie oznacza, że Rosja rychło powróci do pozycji kluczowego dostawcy pszenicy na świecie, którą miała w dwóch poprzednich sezonach. Kraj będzie musiał w pierwszej kolejności odbudować nadwątlone zapasy. Należy jednak podkreślić, iż zarówno Rosja, jak i Ukraina, dzięki bardzo dobrym wynikom produkcji zbożowej w dwóch kolejnych sezonach - 2008/’09 i 2009/’10 – były w stanie znacznie zwiększyć eksport zbóż, a zwłaszcza pszenicy. W poprzednich latach kraje te nie zaliczały się jeszcze do ścisłej czołówki eksporterów. Tak więc przy wystarczającej podaży pszenicy u pozostałych wiodących dostawców, zbóż nie powinno zabraknąć.

Źródło: FAMMU/FAPA/farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!