Niedawno rosyjskie służby weterynaryjno-fitosanitarne ujawniły przypadki nieprawidłowości w eksporcie polskich artykułów rolno-spożywczych. Zastrzeżenia dotyczyły mięsa, serów i produktów pochodzenia roślinnego. Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Rosji (Rossielchoznadzor) wprowadziła ścisłą kontrolę wszystkich partii mięsa z Polski. Oznacza to rozładunek, sprawdzenie i ponowny załadunek mięsa. Przedstawiciel służby Aleksiej Aleksiejenko poinformował, że Rosja może wprowadzić embargo na import polskich produktów pochodzenia zwierzęcego.


Wywożone towary sprawdzają mazowieckie służby odpowiedzialne za jakość i bezpieczeństwo produktów. Są to: inspektorat ochrony roślin i nasiennictwa, wojewódzki lekarz weterynarii oraz inspektorat jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych.

- Sprawa traktowana jest priorytetowo i ma na celu niedopuszczenie do obrotu z Rosją produktów nie spełniających norm obu krajów - napisał w komunikacie zespół prasowy wojewody mazowieckiego.

Mazowieckie produkty sprzedawane są od lat do odbiorców zza wschodniej granicy; jest to dla tego województwa najważniejszy rynek poza UE. W pierwszej połowie 2013 roku do Rosji trafiło 70 proc. eksportowych z Mazowsza owoców, warzyw, przetworów mlecznych i mięsa.

Z danych wojewody wynika, że w 2011 r. Mazowsze wyeksportowało 512 tys. ton owoców i warzyw, czyli 67 proc. całego polskiego eksportu tych produktów. W 2012 r. było to już 820 tys. ton, co stanowiło 71 proc. eksportu.