Mimo dobrego urodzaju jabłek na Ukrainie w tym roku, analitycy tygodnika "Agroogląd: warzywa i owoce" uważają, że ukraińskich jabłek nie wystarczy dla zaspokojenia rosnących potrzeb rynku krajowego. Jednym z powodów jest deficyt nowoczesnych przechowalni. Tymczasem popyt na jabłka nadal rośnie. Sprzyja mu duży wzrost ceny bananów, które na rynku są produktem konkurencyjnym dla jabłek.

W tym sezonie na ukraińskim rynku zabraknie tanich polskich jabłek, które zazwyczaj łagodziły deficyt jabłek w okresie zimowym. Już teraz ceny jabłka w Polsce są dwukrotnie wyższe niż w analogicznym okresie 2006 r. I chociaż polscy dostawcy planują eksport na Ukrainę, zgadzają się, że w porównaniu z ubiegłym sezonem - jabłek nie będzie dużo. Najprawdopodobniej będą to jabłka z innych krajów UE. W związku z tym pojawia się pytanie, w jaki sposób będzie zaspokojony deficyt jabłek?

Przedstawiciele ukraińskich firm już teraz szukają dostawców jabłka w Mołdawie, Belgii, Włoszech, Holandii, Gruzji i innych krajach, przy tym prognozują zmniejszenie importu jabłek na Ukrainę i – w efekcie - podwyżkę cen jabłek zimą i na wiosnę. A przedsiębiorstwa, które mają własne nowoczesne przechowalnie, starają się zgromadzić maksymalne ilości jabłek i zacząć ich sprzedaż nie wcześniej niż w maju 2008 r.

Źródło: