Industrial Milk Company (IMC) uprawia 120,7 tys. hektarów położonych w północnej i centralnej Ukrainie. Spółka produkuje głównie zboża, z czego 63 proc. stanowi kukurydza, oraz ziemniaki i mleko. Teraz skupia się na poprawie wydajności plonów, co ma zrekompensować spadek cen surowców rolnych.

- Poprawiliśmy plony we wszystkich uprawach z wyjątkiem soi. Jak się okazało, za późno zasialiśmy ziarno, a soja to specyficzna roślina i musi być posadzona o czasie, stąd nasz wynik jest gorszy od średniej krajowej - przyznał Alex Lissitsa, prezes IMC.

Soja stanowi obecnie 4 proc. produkcji spółki ale w ciągu 5-7 lat jej udział ma wzrosnąć do 30 - 40 proc. Jak podkreśla Alex Lissitsa, w wyniku zmian klimatu poprawiły się warunki dla tej uprawy na Ukrainie. Areał upraw soi w tym kraju ma wzrosnąć z obecnych ok. 1 mln hektarów do 2 mln hektarów w 2014 roku.
- Widzę potencjał w eksporcie soi. na rynku zwłaszcza europejskim jest poszukiwana soja wolna od GMO, która jest droższa o 20-30 dolarów na tonie - wyjaśnił Alex Lissitsa.

W tym roku zaskoczeniem okazały się wpływy z produkcji ziemniaków. Ceny ziemniaków wzrosły w ciągu roku o 120 proc. Spółka odnotowała także bardzo dobre wyniki z dziale produkcji mleka.
- Mamy stado bydła liczące 8 tys. sztuk z czego 4,3 tys. stanowią krowy - wyjaśnia Yulia Andrushkina, Dyrektor ds. marketingu, rozwoju i relacji inwestorskich.
IMC wyprodukuje w tym roku 24 tys. ton mleka, a cena jednej tony wynosi 416 dolarów.
- Mamy prawdopodobnie najwyższe w Europie ceny skupu mleka, bo wynoszą one 52 eurocentów za litr. To dobra sytuacja dla producentów - mówi prezes IMC. Wyjaśnia, że produkcja mleka odbywa się głównie w małych gospodarstwach, które ostatnio likwidują działalność.

Spółka planuje powiększyć wkrótce swój bank ziemi o 26 tys. ha. Kolejne zakupy ziemi mogą zostać dokonane pod koniec przyszłego roku.
- Prawdopodobnie wielu małych farmerów nie przetrwa z powodu niskich cen płodów rolnych - przewiduje Alex Lissitsa.
Na Ukrainie nie ma wolnego handlu ziemią, dlatego IMC pozyskuje grunty w dzierżawę. Koszt transakcji wynosi ok. 500 dolarów za hektar, ale do tego spółka inwestuje w park maszynowy, pracowników i infrastrukturę ponad tysiąc dolarów na hektar.

IMC w tym roku spodziewa się przychodów na poziomie 120 mln dolarów. IMC eksportuje 80 proc. produkcji surowców rolnych, główne na południe Europy, do północnej Afryki i południowej Azji.

Spółka jest zadłużona na 125 mln dolarów i w przyszłym roku skupi się na redukcji tego długu. Negocjacje są prowadzone z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju oraz Międzynarodową Korporacją Finansową należącą do Banku Światowego.

Podobał się artykuł? Podziel się!