Na początku grudnia autor miał okazję jako przedstawiciel „Farmera” brać udział w szkoleniu dla białoruskich doradców rolnych w Mińsku. Szkolenie zorganizowała firma Makhteshim Agan Poland. Rolnictwo na Białorusi wygląda zupełnie inaczej niż w Polsce. Przede wszystkim jest państwowe, a państwo bardzo mocno wspiera jego rozwój. Średnia wielkość gospodarstwa wynosi 5–6 tys. ha.

Rzepak po białorusku

Białoruscy doradcy interesowali się przede wszystkim technologią uprawy rzepaku ozimego w Polsce. Roślina ta przez ostatnie dwa lata dość dobrze udawała się na Białorusi ze względu na łagodne zimy. Jak sami jednak przyznają, jeśli ta zima będzie ostrzejsza, mogą wystąpić znaczne wymarznięcia plantacji. Wtedy duże znaczenie będzie miał rzepak jary, zwłaszcza we wschodniej części kraju. Przeciętnie na Białorusi uprawia się 100 tys. ha rzepaku. Najlepsze warunki dla niego znajdują się na północy kraju, w okolicach Grodna.

W uprawie rzepaku na Białorusi w znacznie mniejszym stopniu niż u nas wykorzystuje się insektycydy, a przede wszystkim  fungicydy. Mało popularne jest na razie stosowanie jesienią fungicydów o charakterze regulatorów wzrostu, które powodują skracanie roślin przed zimą, zwiększają średnicę szyjki korzeniowej i stymulują rozwój systemu korzeniowego rzepaku. W ten sposób zwiększa się odporność rzepaku ma mróz i jego szansę na przezimowanie. Tymczasem na Białorusi dominuje przekonanie, że nie warto inwestować w ochronę rzepaku jesienią, ale przekłada się ją w całości na wiosnę. Jej przeprowadzenie uzależnia się od tego, czy rzepak w ogóle przezimuje. Jest to oczywiście przekonanie mylne, bo błędów popełnionych jesienią nie można nadrobić wiosną. Na przykład mniej efektywne okazuje się stosowanie herbicydów wiosną niż jesienią (chwasty są wyrośnięte, trzeba stosować większe dawki preparatów, często trudno jest wjechać na pole). Tymczasem zaniechanie walki jesiennej z chwastami powoduje, że rzepak, walcząc o światło z chwastami, nadmiernie się wyciąga ku górze i w następstwie gorzej później zimuje. W podobnie niekorzystny jak chwasty sposób odbijają się na rozwoju rzepaku przed zimą niezwalczane samosiewy zbóż jarych. Nawet gdy wymarzną, to szkody spowodowane przez nie jesienią są nie do nadrobienia.