Zakaz importu europejskich produktów nie doprowadził do ich całkowitego wyparcia z rynku rosyjskiego. Francuskie sery, niemieckie szynki, czy sery pleśniowe z Holandii są na wschodnim rynku trudno dostępne, aczkolwiek mimo starań rosyjskich władz, wciąż na nim istnieją.

Znacznie zwiększyła się za to ich cena. Dziś za produkty luksusowe trzeba zapłacić od 100 do nawet 200 procent więcej. Mimo tego popyt na towary z Zachodu jest większy niż podaż.

Mieszkanie Mariny (imię celowo zmieniono ze względu na wyraźną prośbę Rosjanki) przypomina wręcz hurtownię. Niemal wszędzie ustawione są kartony z deficytowymi produktami. Nie brakuje włoskich serów, szczególnie parmezanu, który cieszy się w Rosji sporym zainteresowaniem. - Mimo zakazu importu u mnie rozchodzą się jak ciepłe bułeczki - mówi z wyraźną satysfakcją Rosjanka. Jej głównymi odbiorcami są restauracje oraz hotele.

Jaki jest sposób na ominięcie embarga?

Według przepisów Federacji Rosyjskiej każdy jej obywatel może otrzymać paczkę drogą pocztową z zakazanymi produktami lub przewieźć ją przez granicę pod warunkiem, że ta nie waży więcej niż 5 kilogramów. - Łatwo to obejść, ja codziennie otrzymuję kilkanaście paczek, a to na siebie, tatę, mamę i brata, wszystkie równo odmierzone do 5 kilogramów - przyznaje przedsiębiorcza Rosjanka i przy okazji zdradza mechanizm swojej działalności. Jak mówi starała się zachować ostrożność - Dlatego założyłam rosyjskojęzyczną stronę internetową na międzynarodowej domenie. Produkty dostarcza mi mąż, Włoch, który mieszka za granicą - przyznaje.

Tak zwana szara strefa rozrosła się w Rosji do tak ogromnych rozmiarów, że dostrzegła ją władza.  Rząd Federacji Rosyjskiej od 1 lutego wprowadził całkowity zakaz transportu oraz sprzedaży produktów zakazanych. Jednak wielu ekspertów uważa, że nowe sankcje w żaden sposób nie wpłyną na obecną sytuację. - W Rosji rozbudowano zbyt wiele różnych kanałów, którymi potajemnie importowane są produkty. Nowe przepisy nic nie zmienią- powiedział w rozmowie z dziennikarzem Russia Beyond The Headlines, Denis Frolov z Kancelarii BMS. Poza tym sankcje obarczone są jedną zasadniczą wadą. Dotyczą wyłącznie firm prowadzących działalność gospodarczą. Nie obowiązują zwykłych obywateli, którzy głównie trudnią się tym procederem.