Dziennikarz z „Sektora Rolnego Ukrainy” przeprowadził wywiad z Nikołajem Kompaniecem, kierownikiem ukraińskiego przedstawicielstwa w międzynarodowej firmie eksportowej W.J.Grain z siedzibą w Budapeszcie, która jest liderem w handlu zbożem wśród państw byłego Związku Radzieckiego.

Najważniejsze pytanie: jaka jest cena skupu zboża?
Cena skupu jęczmienia w porcie stanowi 217 USD za tonę; pszenicy konsumpcyjnej IV grupy - 258 USD, pszenicy paszowej - 196 USD.

Czy to prawda, że z początkiem lipca, od momentu startu nowego sezonu, ceny skupu znacznie spadły?
Zebrano spory urodzaj, przy czym nie tylko w Ukrainie. Dlatego ceny skupu zboża rzeczywiście spadły. Dzisiaj cena skupu rzepaku stanowi 547 USD za tonę, a wcześniej wynosiła 619 USD. Ta tendencja będzie trwać do końca żniw.

Wiadomo, że sytuacja ze zbożem na świecie nie jest najlepsza. Analitycy prognozują deficyt i wzrost cen zboża w skali światowej. Dlaczego więc ukraińscy producenci rolni nie mogą dziś sprzedać swojego towaru po dobrej cenie?
Po pierwsze, z początkiem żniw w elewatorach jeszcze zalegało zboże z ubiegłorocznego urodzaju. Według dzisiejszych danych będzie zebrane - 43 miliony ton zbóż, plus jeszcze 11 milionów ton zbóż - pozostałość z ubiegłego roku. Razem to 50 milionów ton, które trzeba gdzieś przechować. A możliwości przechowywania nie przekraczają 32 milionów ton. A więc, 10-15 milionów ton zbóż nie ma gdzie przechować. Po drugie na Ukrainie zebrano około trzech milionów ton rzepaku, który też trzeba przechować.

Jakich cen może spodziewać się światowy rynek zbóż pod koniec sezonu 2007-2008?
Pszenica paszowa będzie kosztować około 124 USD za tonę, jęczmień 186 USD, rzepak z czasem zdrożeje - jego realna cena powinna wynieść 700 USD.

Przedstawiciele niektórych przedsiębiorstw rolniczych oświadczają, że na rynku odbywa się zmowa kartelowa dużych firm eksportowych, takich na przykład jak pana firma. Eksporterzy zaniżają ceny. Proszę pana o komentarz.
To absurd. Po pierwsze, cała Europa teraz zbiera zboże. Po drugie, ukraińska oferta pszenicy konsumenckiej jest nieznaczna. Deszcze przyczyniły się do bardzo słabej jakości pszenicy, a więc pójdzie ona na paszę. Z kupowaniem pszenicy paszowej nikt się nie spieszy. Pośrednik, kupujący pszenicę, powinien ją sprzedać. Jeżeli na światowym rynku pośrednik nie może sprzedać z korzyścią, to nie płaci wysokich cen na Ukrainie.
Otóż nie trzeba niczego wymyślać. Jeżeli jest nadprodukcja zbóż, to dlaczego ono powinno być bardzo drogie? Ukraina zbierze 43 miliony ton zbóż, Rosja - 85 milionów ton. Niemcy i Francja również zbierają wysoki urodzaj. Ukraińcy powinni się cieszyć, że ich pszenicę w ogóle będą kupować, przecież jakościowo w tym roku pszenica jest nienajlepsza, ziarno w kłosach zaczyna porastać.

Ile stanowi różnica pomiędzy ceną zboża na Ukrainie i na rynku światowym?

Na rynkach międzynarodowych pszenica jest sprzedawana po 240 USD za tonę, w Ukrainie średnio po 200 USD, ale jest to pszenica słabej jakości. Cena za pszenicę III grupy na giełdzie w Budapeszcie wynosi 228 USD, a na francuskiej - 315 USD.
Za wszystkie certyfikaty na zboże płaci eksporter. Elewatorowi za każdą tonę przechowania zboża trzeba zapłacić 10-15 USD, za dostawę statkiem 40-45 USD. W porównaniu do roku zeszłego koszty przechowania wyrosła dwu - trzykrotnie.
Kupujemy zboże według cen rynkowych. I jeżeli mamy 5 dolarów zysku z jednej tony, to jesteśmy bardzo szczęśliwi. Dużego zysku nie ma, przecież rynek jest przejrzysty.

Ile zboża będzie wyeksportowane z Ukrainy w tym sezonie?
Ukraina na własne potrzeby ma 22 miliony ton zboża, 3-5 miliony powinna stanowić rezerwa, a resztę zboża należy sprzedać. Eksperci przewidują, że 13-14 milionów ton zboża trafi na eksport.

Jak pan ocenia działalność rządu na rynku zboża?
Po wejściu Ukrainy do WTO, powinniśmy zaprzestać stosować ograniczenia. Rynek powinien sam regulować wszystkie procesy, związane z obrotem zboża.

Źródło: farmer.pl