We wspólnym komunikacie komisarz UE ds. handlu Karel De Gucht i komisarz ds. zdrowia i polityki konsumenckiej John Dalli wyrazili "głębokie rozczarowanie" decyzją Rosji o wprowadzeniu zakazu importu żywca (trzody chlewnej, bydła, owiec i kóz) z UE.

Ich zdaniem zakaz jest "nieproporcjonalny i nieuzasadniony", bo handel bydłem w "żaden sposób nie zagraża zdrowiu obywateli Rosji". Dlatego wezwali Rosję do jego natychmiastowego zniesienia.

Obaj komisarze napisali w tej sprawie wspólny list do władz Rosji. KE zapowiada, że będzie monitorować sytuację i - wykorzysta wszystkie dostępne możliwości, aby zapewnić, że Rosja zniesie ten nieuzasadniony zakaz.

Komisja Europejska uznała, że zakaz importu jest niezgodny z zasadami Światowej Organizacji Handlu (WTO), a także z zasadami sanitarnymi i fitosanitarnymi, do których Rosja się formalnie zobowiązała w trakcie negocjacji w sprawie jej przystąpienia do WTO.

- W rezultacie KE uważa, że Rosja wysyła bardzo negatywny sygnał do swoich międzynarodowych partnerów handlowych, jeżeli chodzi o powagę jej podejścia do WTO - oświadczyli komisarze. Przystąpienie Rosji do WTO zostało zatwierdzone w grudniu ubiegłego roku i stanie się efektywne po ratyfikacji przez rosyjski parlament, nie później niż w sierpniu 2012 - przypomniano w komunikacie.

- Zakaz importu unijnego żywca (z którego wyłączono zwierzęta do hodowli) do Rosji w szczególności dotknie te państwa członkowskie UE, które eksportują znaczną ilość świń. Chodzi m.in. o kraje bałtyckie - poinformował rzecznik KE.

Władze rosyjskie uzasadniają swój zakaz między innymi nowym wirusem ze Schmallenberga (SBV) oraz chorobą tzw. niebieskiego języka. Zdaniem KE ta argumentacja jest nieodpowiednia, - ponieważ świnie nie są objęte tymi chorobami.

Całkowity unijny eksport żywca (trzody chlewnej, bydła, owiec i kóz) do Rosji wyniósł w 2011 roku 188 mln euro. Ponieważ zakaz nie dotyczy zwierząt hodowlanych, KE szacuje, że wprowadzone we wtorek embargo dotknie importu o wartości 75 mln euro.