- Oczekujemy, że rząd przedstawi w trybie pilnym pakiet środków zaradczych, które wychodzą naprzeciw polskim przedsiębiorstwom - powiedział w środę na konferencji prasowej Miller.

Jak wyjaśnił, oczekiwanie to wynika z zapowiedzi szefa rosyjskiej Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Siergieja Dankwerta, że od 7 kwietnia Rosja zakaże importu przetworów z mięsa wieprzowego z Polski i Litwy. Informację o takiej decyzji strony rosyjskiej podała w środę agencja Interfax.

Miller obawia się, że te - jak powiedział - "sankcje" ze strony Rosji mogą być rozszerzone na "owoce, warzywa, mleko i pieczarki".

Jego zdaniem polscy producenci żywności "mają poczucie, że zostali sami". W imieniu SLD zaapelował do rządu o stworzenie dla nich "funduszu rekompensacyjnego". Zdaniem Millera, należy też - w odniesieniu do producentów żywności poszkodowanych przez działania Rosji - rozszerzyć możliwość skupu artykułów do rezerw strategicznych, a także rozważyć możliwość czasowego zawieszenia płatności podatków, w tym podatku CIT. Szef SLD ocenił ponadto, że polska dyplomacja powinna poszukać "rezerwowych rynków zbytu". Zdaniem Millera te działania pomogą polskim firmom "przeżyć głęboki kryzys".

- Nadszedł czas, aby Rada Ministrów pokazała swoja aktywną postawę w tym względzie, bo polscy przedsiębiorcy nie mogą zostać sami. To jest ostatnia chwila, żeby polski rząd obudził się z letargu i wystąpił z propozycjami chroniącymi polskich przedsiębiorców - podkreślił szef SLD.

W środę premier Donald Tusk powiedział w Brukseli, że Polska oczekuje jednoznacznych działań ze strony Komisji Europejskiej tak, "by nie było mowy o tym, aby Rosja mogła wybierać sobie kogoś z grona państw UE i ze względów politycznych ograniczać import z danego kraju".

29 stycznia Rosja zażądała od Unii Europejskiej, aby nie certyfikowała wieprzowiny wysyłanej do Rosji, co oznacza w praktyce wprowadzenie przez Moskwę zakazu importu takiego mięsa. Powodem było wykrycie na Litwie dwóch ognisk afrykańskiego pomoru świń u dzików. W lutym dwa przypadki ASF u dzików blisko granicy z Białorusią stwierdzono również w Polsce.