Wprawdzie rosyjski minister rolnictwa Aleksij Gordiejew nie dostał polecenia natychmiastowego zniesienia wprowadzonego w listopadzie 2005 r. przez Federalną Służbę Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego embarga na import polskiej wołowiny, a także na wjazd polskich krów", ale niedwuznacznie dano do zrozumienia, że czas kończyć mięsną wojnę. Przy czym - w miarę możliwości - nie na warunkach pełnej i bezwarunkowej kapitulacji" - wskazuje "Gazieta".

Źródło: wp.pl