Jak mówił dziś w sejmowej Komisji Rolnictwa wiceminister Tadeusz Nalewajk, Polska nie może zgodzić się na wpisanie na listę krajów zagrożonych ASF.

Jak wyjaśniał, sytuacja na dziś jest taka, że memorandum podpisane z Rosją zakłada, że powiatowy lekarz weterynarii, wystawiając certyfikat, musi potwierdzić, że w UE nie wystąpiła dana choroba w ciągu trzech lat wstecz. Ponieważ były przypadki ASF na Białorusi i na Litwie, stąd decyzja Rossielchoznadzoru o wstrzymaniu certyfikacji. Próbowało się nami grać, próbowało się zrobić granicę buforową wzdłuż granicy litewsko-białoruskiej, ostatnia propozycja jest taka, żeby regionalizować kraje, uznać za zagrożone Litwę, Łotwę, Estonię i Polskę, a zostawić jako dostawcę wieprzowiny do Rosji m.in. Danię, co zapewniłoby niezbędne zaopatrzenie. – Na to nie ma naszej zgody – mówił wiceminister Nalewajk. 

Podobał się artykuł? Podziel się!