"Obecne władze Polski na wszelkie sposoby upolityczniają ten temat" - oświadczył Czyżów podczas telemostu Moskwa-Bruksela w siedzibie agencji RIA-Nowosti, poprzedzającego szczyt Rosja-UE, który odbędzie się 26 października w Lizbonie.

Zapytany, czy sytuacja wokół polskiego mięsa oraz rozpoczęcia negocjacji między Rosją i UE na temat nowego porozumienia o współpracy i partnerstwie może ulec zmianie w okresie między wyborami parlamentarnymi w Polsce a szczytem w Lizbonie, rosyjski dyplomata odparł, że nie zamierza zgadywać, co w ciągu tych pięciu dni może się zmienić w Warszawie.

"Nie chcę się zajmować politycznymi spekulacjami. Jeśli UE będzie gotowa do stosownych rozwiązań, to my zwlekać nie będziemy" - zadeklarował Czyżow.

W listopadzie 2005 r. Rosja wprowadziła zakaz importu żywności z Polski, zarzucając stronie polskiej fałszowanie certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Warszawa usunęła uchybienia w tej dziedzinie, jednak Moskwa nie zniosła embarga.

W odpowiedzi Polska w listopadzie 2006 r. zablokowała rozpoczęcie negocjacji między UE a Rosją w sprawie nowej umowy o partnerstwie i współpracy.

W zaistniałej sytuacji prowadzenie rozmów z Moskwą w sprawie zniesienia rosyjskiego embarga wzięła na siebie Komisja Europejska. Nie przyniosły one jednak żadnych rezultatów.

Podczas poprzedniego szczytu Rosja-UE w maju koło Samary, nad Wołgą, strona unijna poparła Warszawę w jej sporze z Moskwą, oświadczając, że problemy Polski są problemami całej Unii Europejskiej.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!