Siergiej Dankwert, szef rosyjskiego urzędu nadzoru do spraw bezpieczeństwa roślin i zwierząt, poinformował dziennikarzy, że zaprosił do Moskwy w połowie marca przedstawicieli Unii Europejskiej, aby porozmawiać z nimi o Polsce. Zauważył również, że najwyższy czas rozmawiać o sprawie embarga na polskie mięso w kategoriach handlowych, a nie politycznych.

Już ponad rok - od listopada 2005 r. - pod pretekstem, że do Rosji trafiają towary ze sfałszowanymi świadectwami weterynaryjnymi i fitosanitaryjnymi, rosyjska granica zamknięta jest przed naszym mięsem. W ostatnich miesiącach Rosjanie wspólnie z unijnymi urzędnikami sprawdzali aż dwukrotnie skuteczność polskiego nadzoru weterynaryjnego i fitosanitarnego. Z ostatniej wizytacji nie ma jeszcze ostatecznego raportu. Z "przecieków" wiadomo, że rosyjscy inspektorzy byli zaskoczeni praktykami obowiązującymi w Unii Europejskiej i uważają, że transport mięsa między krajami członkowskimi odbywa się bez odpowiedniego nadzoru.

Szef rosyjskiego urzędu nadzoru poinformował jednocześnie, że Rosja wycofa swoich inspektorów weterynaryjnych z 12 krajów UE, gdyż Moskwa otrzymała zapewnienie, że produkty przez nie eksportowane są bezpieczne.