Własow, który w Rossielchoznadzorze kieruje departamentem nadzoru weterynaryjnego, dodał, że problem ten został upolityczniony do takiego stopnia, że może być rozwiązany już tylko metodami politycznymi.

- Ze strony europejskiej mamy tu do czynienia z walką jednego kraju o wpływy polityczne w nowym środowisku, do którego wszedł - zauważył przedstawiciel Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego w rozmowie z dziennikarzami w Moskwie.

- Problem ten można rozwiązać tylko metodami politycznymi. Innej drogi nie ma. Jeśli przywódcy Polski nie zmienią swojego postępowania, to zablokują współpracę między Unią Europejską i Rosją, będą przeszkadzać obu stronom w rozwoju handlu - powiedział Własow.

Według niego, "wciągnięcie polityków do rozwiązywania tego czysto technicznego zagadnienia było dużym błędem". - Dalej nastąpiła eskalacja - podkreślił reprezentant Rossielchoznadzoru. - Konflikt wzniecić jest łatwo, trudniej z niego wyjść - powiedział Własow.

Rosja wprowadziła embargo na import mięsa z Polski w listopadzie 2005 r., zarzucając stronie polskiej fałszowanie certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Polska, która usunęła uchybienia, od listopada 2006 roku blokuje rozpoczęcie negocjacji między Unią Europejską a Rosją w sprawie nowego traktatu o partnerstwie i współpracy.

Na majowym szczycie UE-Rosja pod Samarą, nad Wołgą, Unia Europejska stanęła po stronie Polski, otwarcie przeciwstawiając się Kremlowi.

Wkrótce po tym prezydent Władimir Putin polecił ministrowi rolnictwa Aleksiejowi Gordiejewowi, by zintensyfikował dialog z Unią Europejską w sprawie polskiego mięsa.

W odpowiedzi komisarz UE ds. zdrowia Markos Kyprianu zadeklarował, że Komisja Europejska będzie dalej prowadzić intensywny dialog z Rosją w sprawie embarga na polskie produkty rolne. Zastrzegł jednak, że rezultaty tych rozmów zależą od tego, czy po stronie Rosji jest wola polityczna do rozwiązania problemu.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!