Grudniowe porozumienie między Polską a Rosją, podpisane w Moskwie, teoretycznie zakończyło spór o mięso. Branża miała nadzieję na szybkie otwarcie rynku. Ale mimo wielu zabiegów o nawiązanie kontraktów handlowych, polscy przedsiębiorcy z branży drobiarskiej wciąż nie mogą wysyłać tam żadnego towaru. Rosja zniosła embargo zaledwie kilku zakładom mięsnym. Ale nawet i one mają problemy ze zwiększeniem eksportu.

Witold Choiński, „Polskie Mięso”: - „Skoro cztery firmy mogą wyeksportować takie ilości mięsa z dopłatami, to możemy sobie policzyć, ile mogłoby wyeksportować 20 lub 40 firm”.

Problem w tym, że na wyznaczonych przez Rosjan przejściach granicznych wciąż brakuje przedstawicieli rosyjskich służb weterynaryjnych, których zadaniem miało być kontrolowanie wysyłanych towarów. To jednak nie jedyne utrudnienia jakie narzucili Rosjanie.

Leszek Kawski, Krajowa Rada Drobiarstwa: - „Rosja zastrzegła sobie tzw. monitorowanie przekroczenia granicy z transportem mięsnym. Wiem, że takiego systemu w Polsce nie ma i to też jest jakiś problem. Wiem, że Główny Lekarz Weterynarii ustala szczegóły z Rosjanami”.

Branża mięsna wciąż domaga się także zwiększenia liczby zakładów, które miałyby prawo wysyłać swoje towary na tamtejszy rynek. Taka lista od dawna jest już gotowa.

Ewa Lech,Główny Lekarz Weterynarii: - „My kompletujemy taką listę i będą nowe podmioty poddane kontroli. Natomiast część nie skontrolowanych w 2007 r. ma nadane uprawnienia, ale z zastrzeżeniem, że mogą być kontrolowane te podmioty w 2008 r.”

Polskie firmy wciąż mają także problem ze sprzedażą produktów pochodzenia roślinnego. Ale jak zapowiada resort rolnictwa, w ciągu kilku miesięcy należy się spodziewać porozumienia ze stroną rosyjską w sprawie dopuszczalnego poziomu obecności pestycydów w owocach i warzywach. A to zdaniem szefa resortu przybliży do zniesienia embarga na polskie produkty roślinne.

Źródło: Radosław Bełkot/Agrobiznes