- Wstępne wyniki audytu, który eksperci rosyjscy będą prowadzić do 12 października, są niezadowalające - powiedział Dankwert, cytowany w środę 9 października przez agencję Interfax-Ukraina. Jak wyjaśnił, kontrola na razie wykazała konieczność "pilnej aktualizacji listy dostawców" przez holenderskie służby weterynaryjne.

- Służby weterynaryjne tego kraju podpisują dokumenty bez oglądania produktów. Z drugiej strony, przy holenderskim Ministerstwie Gospodarki istnieją służby, które badają jakość mleka. Wychodzi na to, że weterynarze w mniejszym stopniu kontrolują mleko, a my otrzymujemy gwarancje nie od służb weterynaryjnych, a od innej struktury. Nie rozumiemy tego - mówił szef Rossielchoznadzoru.

Jak dodał, strona rosyjska będzie teraz nalegać na aktualizację spisu holenderskich dostawców. Obecnie jest na niej 71 podmiotów, ale - jak ostrzegł Dankwert - "sama chęć dostarczania produktów do Federacji Rosyjskiej nie jest podstawą do umieszczenia na liście". Podstawą jest "spełnianie rosyjskich wymogów weterynaryjnych i sanitarnych" - kontynuował.

Od poniedziałku Rosja zaczęła ograniczać import produktów mlecznych z Litwy, powołując się na zastrzeżenia do ich jakości i bezpieczeństwa. Liczni eksperci uważają, że jest to reakcja na aktywność Wilna w unijnym programie Partnerstwa Wschodniego. Litwa pełni teraz przewodnictwo w UE i pod jej auspicjami odbędzie się szczyt PW w listopadzie, na którym ma być podpisana umowa stowarzyszeniowa UE-Ukraina.

Jednocześnie, wypowiedź Danwkerta zbiega się z oburzeniem wyrażonym przez władze Rosji z powodu incydentu dotyczącego jej dyplomaty w Holandii. Radca ambasady w Hadze został - według jego relacji - zatrzymany przez domniemanych policjantów, którzy wtargnęli do jego mieszkania, powołując się na skargi sąsiadów, że źle traktuje swe dzieci. Prezydent Rosji Władimir Putin zażądał od Holandii przeprosin za incydent.

W stosunkach rosyjsko-holenderskich pojawiła się także ostatnio sprawa aresztowanych w Rosji ekologów z organizacji Greenpeace. Rząd Holandii podjął działania prawne w celu uwolnienia aktywistów, zatrzymanych we wrześniu. Działacze - 26 obcokrajowców, w tym obywatele Holandii - prowadzili na Morzu Barentsa protest przeciw wydobywaniu przez rosyjski Gazprom ropy naftowej w tym regionie.

Podobał się artykuł? Podziel się!