Poinformowały o tym w piątek 21 marca media w Rosji.

Dziennik "Kommiersant", który dotarł do listu wystosowanego w tej sprawie przez Sojuzmołoko do Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego Federacji Rosyjskiej, podaje, że rosyjscy mleczarze chcą też, by rząd wprowadził cła ochronne na ukraińskie mleko i produkty mleczne.

Według gazety rosyjscy producenci obawiają się, że integrująca się z Unią Europejską Ukraina stanie się korytarzem tranzytowym dla taniego europejskiego mleka. Sojuzmołoko zwraca uwagę, że średnia cena surowego mleka w UE jest znacznie niższa niż w Rosji za sprawą wyższych niż w FR dotacji dla producentów. W UE litr kosztuje 0,40 euro, podczas gdy w Rosji - 0,55 euro.

Cytowany przez "Kommiersanta" dyrektor departamentu negocjacji handlowych Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego FR Maksim Miedwiedkow przypomniał, że w ramach poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) funkcjonuje strefa wolnego handlu. Jego zdaniem proponowane przez Sojuzmołoko ograniczenia są jednak możliwe w sytuacji, gdyby import z jednego z krajów członkowskich zagroził branży mleczarskiej innego członka wspólnoty.

Moskiewski dziennik podkreśla, że ewentualne embargo najmocniej uderzyłoby w ukraińskich producentów serów, którzy około 10 proc. swojej produkcji eksportują do Rosji. W pierwszej połowie 2013 roku na Ukrainie wyprodukowano 170 tys. ton serów.

"Kommiersant" podaje, że w wypadku zakazu sprowadzania mleka z Ukrainy ewentualne niedobory tego produktu Rosja będzie mogła uzupełnić importem z Białorusi.

Podobał się artykuł? Podziel się!