Zakomunikował to rzecznik Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) Aleksiej Aleksiejenko.

Według Rossielchoznadzoru od 2010 roku w toku fitosanitarnych kontroli ziemniaków pochodzących z Belgii, Czech, Finlandii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Litwy, Niemiec i W. Brytanii w ponad stu przypadkach wykryto mikroorganizmy, które w Rosji są objęte kwarantanną.

W sumie 12 tys. ton ziemniaków nie zostało od tego czasu przepuszczonych przez rosyjską granicę z powodu wykrycia obecności szkodników, w tym różnych typów mątwika ziemniaczanego w europejskiej produkcji ziemniaczanej.

Początkowo Rossielchoznadzor zamierzał zawiesić import ziemniaków z krajów UE z dniem 1 czerwca, ale przesunął ten termin, aby dać Unii czas na rozwiązanie problemu.

- Jesteśmy gotowi przywrócić import ziemniaka jedynie pod warunkiem, że otrzymamy szczegółowe informacje dotyczące rejonów, z których pochodzą ziemniaki i sadzonki - oświadczył szef Rossielchoznadzoru Siergiej Dankwert.

Przypomniał on, że przedstawiciele Komisji Europejskiej odmówili omawiania tego problemu podczas spotkania komitetu Światowej Organizacji Handlu (WTO) w sprawie zastosowania przedsięwzięć fitosanitarnych w dziedzinie handlu, które odbyło się w tym tygodniu w Genewie.

Według Dankwerta problem można było rozwiązać poprzez podpisanie odpowiedniego dwustronnego porozumienia, "jednak Komisja Europejska zabroniła zawierania porozumień tego typu, a jednocześnie nie zagwarantowała bezpieczeństwa dostaw